Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (31/184) > >>

DarkModders:
Jaszczur podszedł bliżej zgromadzonych i wsłuchiwał się w przemówienie Salazara. Na wieść o tym że można powrócić w inny sposób z archipelagu, zaciekawiło go to. Nigdy jeszcze nie próbował magicznych sztuczek i nic z tym związanego jednak wolał nie ryzykować i kombinować bo kto wie jak się to skończy. Wreszcie zwrócił się do stojącego obok Themo.
- Ciekawie tam będzie z tego co słyszę. - powiedział do niego i wsłuchiwał się dalej w przemówienie kapitana statku Salazara.

TheMo:
Themo gdy usłyszał więcej szczegółów opróżnił resztę kubka z wódki. Lekko potrząsnął twarzą i otarł wąsy.
-Nie podoba mi się to.
Krótko stwierdził. Swoją droga to sprytne zagranie ze strony kapitana. Poczęstować załogę wódką, by potem powiedzieć o zagrożeniach. Cóż, przecież teraz nie zdezerteruje. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że pomyślnie wpłyną do portu.

Canis:
- Odwiedzimy 10 ważnych miejsc, gdy tam dopłyniemy albo się rozbijemy... Będą to ruiny 5 największych miast, 4 ruiny kopalń i nekropolia. Natkniemy się również na inne, ale te 10 jest naszym celem do zbadania. Mieściły się tam kopalnie soli, węgla, czarnej rudy i złota. Warto by to sprawdzić. będziemy przemierzać puszcze, lasy, góry a nawet gorące morze Enart. jedna wyspa nie jest w moim kręgu zainteresowania, bo nie wykryłem tam najważniejszych oznak większych działań w kulturze jaszczurów z tej wyspy, gdyż archipelag był to dom niewolników, Jaszczurolduzi, których wykorzystywali draconi. Wyspa Setir nie posiada ważniejszych oznak zabudowań czy działań ani draconów, ani jaszczuroludzi. nawet starożytna mapa tak twierdzi. Wyznaczyłem 3 osoby, które podążając z nami zostaną na wyspie by odszukać ślady obecności jaszczuroludzi tam i ich działania, miasta i tak dalej. będzie to Anette Du'Monteau, Remar i Creed, reszta pójdzie ze mną. Rozdzielimy się gdzieś w połowie przeprawy, gdy odwiedzimy już Hadur i Sil Ignis, te dwie wyspy.

DarkModders:
Jaszczur nasłuchiwał dalej. Słowa o jaszczuroludziach sprawiły że w sercu się ucieszył. A więc płynę do swoich braci jednak mogli płynąć do wrogo nastawionego plemienia lub do wyniszczonej rasy z archipelagu. Nurtowało go to najbardziej że są tam wulkany.
- Tylko żebyśmy wrócili w jednym kawałku. Cholera... wole żeby tam nie było demonów. - powiedział do Themo i słuchał dalszej przemowy.

Dael:
-Eh, pierwsza moja tego typu wyprawa i już cholera próbują mnie w coś wrobić. Pomyślałem, noi ale, czego się nie robi dla zlota i chwały... -Dobra, a co z niebezpieczeństwami oprócz barier naturalnych ? co tam napotkamy ? jakie masz informacje ? Zapytał się Dael woląc być pewnym tego co spotka na swojej drodze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej