Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŚledzić zabójcę

<< < (3/11) > >>

Nicholas:
Mężczyzna spojrzał na Ciebie złowrogo, po czym szepnął ledwo słyszalnie, acz budząc grozę:
- Dzisiaj, za godzinę, w alejce niedaleko stąd. Bądź sam... - warknął ostatnie słowa już trochę głośniej i, odpychając się gwałtownie, zniknął w tłumie, a krótko po nim, znikł także sam staruszek.

Silion aep Mor:
Dziwna sprawa. - pomyslal.
Krasnolud rozgladal sie gdzie moze byc ta alejka. Przy okazji cieszac sie pierwszymi dniami Veris.

Nicholas:
Pech był taki, że alejek było dużo. Co dwa, pieć, osiem, dwadzieścia metrów.. Każda wiodła gdzie indziej, albo łączyła się, tworząc kolejną aleję.

Silion aep Mor:
Jasna cholera ile tych alejek. Koles jest precyzyjny jak siekiera rzucona w strone głowki szpilki. - pomyslal sobie i ruszyl przed siebie. Przemierzal alejki, wypatrujac przy tym i nasluchujac jakichkolwiek wskazowek. Szlo mu sie dobrze gdyz wial przyjemny, delikatny wietrzyk.

Nicholas:
Gdzieś na wschód od siebie usłyszałeś głośne kaszlnięcie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej