Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚledzić zabójcę
Silion aep Mor:
Ze wschodu, tak ze wschodu jakis odglos dotarl do uszu krasnoluda. Cos jakby kaszlniecie. Hmm... Czyzby tam byl moj cel? Sam nie wiem. Moze po prostu ktos sobie szedl i zadrapalo go w gardle. Hmm... Pieprzyc rozmyslanie, sprawdzic nie zaszkodzi.
Powolnym, spokojnym krokiem z kapturem na glowie Sil szedl w strone miejsca gdzie ktos kaszlnal, aby sprawdzic tamta alejke.
Nicholas:
Kątem oka dostrzegłeś jakiś ruch po lewej stronie. Chwilę później także przed sobą i po prawej. Wszyscy byli ubrani w podejrzane czarne stroje, którym nie dałeś rady się przyjrzeć. Znikli tak szybko z Twoich oczu, jak to tylko możliwe.
Usłyszałeś coś.
To był metal. Metal wysuwany z pochwy. Ktoś stał za Tobą.
Silion aep Mor:
Ogolem dziwna sprawa, najpierw jacys goscie a teraz strzek metalu za plecami. Krasnolud mial jeden bonus, stal plecami do tej osoby. Dyskretnym ruchem dobyl noza i schowal go pod plaszczem. Odwrocil sie by spojrzec kto sie za nim czail, gotowy do ewentualnego bloku.
Nicholas:
Stało za Tobą piętnastu takich jak ten, którego wcześniej spotkałeś. Wszyscy mieli wymierzone w Ciebie ostrza i spoglądali na Ciebie spod kościstych mask. Ich oczy wyrażały nienawiść, ale także ekscytacje i podniecenie.
Silion aep Mor:
Krasnolud na widok tych typow zbladl lecz szybko sie ogarnal. Jego oczy chcialy wyrazac strach lecz wiedzialy ze im tego nie wolno. Silion jako kruk powinien sprawiac wrazenie zimnego, wyrachowanego i nieugietego. Jego wlosy na rekach stanely deba lecz nie bylo tego widac gdyz plaszcz byl dlugi i mial dlugie rekawy. Stal z lewa reka trzymajaca noz pod plaszczem, trzymal ja tak aby wygladala jak zatknieta za koszule jak to bywa u szlachty ktorzy lubia sie dziwnie nosic. Kierowal swoj wzrok to na ostrza to na zbirow. Staral sie wylapac jakies charakterystyczne symbole, czy inne dziwne rzeczy na ich cialach, ktore mogly by sie pozniej mu przydac do ewentualnego odszukania ich. Cala akcja trwala sekundy. Ogarnal sie i opanowanym glosem.
- Panowie, po co te ostrza. O co chodzi?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej