Tereny Valfden > Dział Wypraw

Dal'Sharum

(1/3) > >>

Samir:

--- Cytuj ---Nazwa wyprawy: Dal'Sharum
Prowadzący wyprawę: Abban Haman
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: min. 75% walki dowolną bronią białą
Uczestnicy wyprawy: Samir
--- Koniec cytatu ---


Mauren nie lubił być traktowany z góry, a tym bardziej powierzchownie, a czuł, że kupiec tak właśnie się do niego odnosi, co nieco rozdrażniło mordercę. Jednak przybrał zwyczajową maskę wyrażającą coś pomiędzy pogardą, a neutralnością i ruszył za handlarzem na zaplecze.
- W czym rzecz zatem? - Samir przywykł do bezpośredniości, niby w jego fachu niepożądanej, ale stanowiło to część jego charakteru.

Abban Haman:
Abban jako kupiec zawsze traktował ludzi z góry. Mimo tego, że był nisko urodzony w sułtanaci i jego głos nie miał wielkiego znaczenia. Taka jednak była mentalność handlarzy. Ten, z którym targujesz, musi wiedzieć, że łatwo nie ustąpisz. Nie należało pokazywać, że jesteś zainteresowany kupnem przed zakończeniem targu. Podstawowa zasada. Kupiec przeszedł jednak do rzeczy:
- Wiesz kim są Dal'Sharum? Pewnie nie. Otóż to grupka fantatyczych wojowników, niezrównanych w walce włócznią i tarczą, łowcy demonów. Wyznają Zewolę, Panią życia i domowego ogniska i jej imieniem na ustach tropią i zabijają te pomioty piekieł, nazywane przez nich alagai, czyli jądro ziemi, bo ich zdaniem stamtąd pochodzą demony i tam kryje się otchłań. Do rzeczy jednak. Jeden z Sharum, zdecydował się jednak porzucić swoją życiową misję i zaprzestał polowania na demony, co dziwne, bo Sharum przechodzi na emeryturę w dwóch przypadkach: kalectwo lub śmierć. Chcę, żebyś go odnalazł i przekonał go, że jego misja nadal jest ważna. Polują gdzieś w dystrkycie Gowen, w górach. Jakieś pytania?

Samir:
- Dwa. Jak się wabi i co, jeśli mi odmówi?

Abban Haman:
Kupiec był zaskoczony po raz kolejny bezpośredniością Maurena. Ale w interesach czasem było to przydatne.
- Hasik, syn Asome. Nie byłbym takim chojrakiem na Twoim miejscu, to najlepszy wojownik i najlepszy sprzymierzeniec jakiego możesz spotkać. Odmówi na pewno, Ty masz go przekonać, zatem nie zapłacę Ci jak skrócisz go o głowę. Ale dam Ci pewną radę - tutaj spojrzał poważne na Samira, a jego małe, świdrujące oczka wskazywały, że chodzi o coś naprawdę ważnego. - Szacunek Dal’Sharum można uzyskać tylko przez pokaz siły.

Samir:
Usta maurena rozszerzyły się w uśmiechu, którego nawet najbardziej życzliwa osoba nie uznałaby za przyjazny. Uśmiech ten w wykonaniu wytatuowanego mężczyzny sprawiał, że psy zaczynały wyć, a dzieci uciekać z wrzaskiem.
- Myślę, że z tym dam sobie radę. Powiedz mi jeszcze coś i będę się zbierał - mauren wyciągnął z kieszeni skręta i odpalił go zręcznie z pomocą krzesiwa i innych, zmyślnych narzędzi, po czym zaciągnął się głęboko - Dlaczego to dla ciebie takie ważne?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej