Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szósty brat
Armin:
Czarnoskóra od razu poczuła radosną atmosferę panującą w karczmie. Nie lubiła zbyt zaludnionych miejsc, ale dostała zlecenie i musiała je wykonać. Podeszła do lady, ale wzrok i słuch były skierowane w stronę świętujących staruszków. Czy w Darm mieszkają sami starcy?
Ibnnin:
Może i nie mieszkali sami staruszkowie, lecz tylko ich póki co widziałaś. Nawet karczmarz był starcem - choć ten fakt nie powinien Cię dziwić. Rzadko widuje się młodych, pięknych i umięśnionych karczmarzy.
- Witamy panienkę w naszych progach. Coś podać?
Armin:
Armin spojrzała w stronę karczmarza i powiedziała:
- Poproszę jakieś piwo. I małą strawę do tego. - czarnoskóra zmierzyła mężczyznę wzrokiem. Znowu starzec? Ale przecież tacy ludzie też żyją na ziemi... - A są jakieś ciekawe plotki? - zwróciła się do staruszka.
Ibnnin:
- A wie pani, droga pani... - zwrócił się do Ciebie. - Niczego nowego nie ma. No, może prócz tego, że stary Jorii powiesił się wczorajszego wieczora.. Dobry był z niego chłop, solidny, mężny i przystojny... - karczmarz zrobił ;[ i podał Ci piwo wraz z pięknym, usmażonym kurczakiem.
Zwróciłaś uwagę, że był niemal identyczny, jak staruszek który Cię podwiózł. Różnili się jedynie szerokością w pasie.
Armin:
Armin popatrzyła najpierw na mężczyznę, a potem na jedzenie.
- Niech go Rasher ma w opiece. Zdrowie za jego pamięć. - powiedziała cicho maurenka i wypiła łyk chmielowego trunku. Spójrzała na kurczaka i nie mogła się powstrzymać od zjedzenia dużego kęsa. Nie miała nic w buzi od bardzo dawna i to co miała na talerzu było dla niej ambrozją. Znów skierowała swój wzrok na karczmarza i zagadała do niego:
- Przepraszam, że pytam, ale czy nie zna pan chłopaka, który nazywa siebie Szóstym Bratem? - wiedziała, że musiała o to zapytać. Czasami opłaca mówić rzeczy prosto z mostu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej