Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szósty brat
Armin:
Armin miała już powoli dosyć starań stworzenia. Jaffar cały czas się do niej zbliżał, a maurenka odsuwała się. Kiedy goblin nie chciał odpuścić, czarnoskóra wstała i przeszła na drugą stronę ogniska.
- Ty mnie zostawić. - powiedziała do Jaffara. - Ja być zajęta przez kogoś innego. - dodała po chwili. Musiała to powiedzieć, aby stworek się odczepił.
Ibnnin:
Stworek zrobił ;[ i spojrzał na ziemie, roniąc parę goblinich łez.
- Jaffar być brzydki, tak? Jaffar być słaby, by bronić skarb. Jakiś inny goblin zabrać Jaffar jego skarb.
Armin:
Czarnoskóra była zaskoczona reakcją małego stworka. Myślała, że będzie się awanturował, a on był zwyczajnie smutny. Armin zrobiło jej się żal goblina. Spojrzała w jego stronę i powiedziała miłym i delikatnym głosem.
- Jaffar nie być słaby ani brzydki. Jaffar być goblinem a Armin maurenką. Jaffar powinien mieć lepszy skarb. - nie wiedziała do końca, czy to co właśnie powiedziała dotarło do stworzenia. Miała jednak nadzieję, że goblin opamięta się przynajmniej na dłuższą chwilę.
Ibnnin:
- A gdzie ja znaleźć taki skarb? - zapytał się, spoglądając na Ciebie swoimi oczkami - które, mimo iż należały do stworka, były takie.. słodziaśne. - Ty mi pomóc. Ja wyruszyć z Toba w poszukiwanie!
Burza na zewnątrz już niemal ustała. Jeszcze co jakiś czas wzmógł się wiatr, ale sytuacja wyglądała na sprzyjającą wyprawie.
Armin:
Armin nie chciała, by stworek za nią poszedł. Musiała przecież wykonać zadanie, a goblin byłby tylko kulą u nogi. Wstała i spojrzała na stworzonko.
- Nie możesz ze mną pójść. Każdy musi sobie znaleźć skarb samemu. - powiedziała do istoty i wyszła z jaskini. Warunki na zewnątrz sprzyjały dalszej wędrówce. - Dziękuję za schronienie i żegnam. - zwróciła się do Jaffara i zaczęła iść w tym kierunku Darm.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej