Tereny Valfden > Dział Wypraw

Związany paktem #4

<< < (8/11) > >>

Hope:
//Według moich obliczeń Gunses jest wampirem przeszło 22 lata. Jakie tysiące lat?


W pewnym momencie wybiegłeś z zarośli na jałowe ziemie. Pośrodku rozpościerała się starożytna, zniszczona i strawiona ogniem wieża.


Usłyszałeś głos zza pleców i uniosłeś się lekko w powietrze.

Gunses:
//: LOL. To przenośnia <facepalm>  <facepalm>

Wampir dotarł do zniszczonej w ogniu wieży. Nim zdążył jednak się poruszyć poczuł że tkwi w niewidzialnym uścisku, wypełniającej go sile, która sprawiła, że unosił się w powietrzu.
Mortokineza? zapytał sam siebie w głowie. Wiedział, że w takiej sytuacji jest pod władzą, tego, który go schwytał. Nie poruszył się więc.

Hope:
Byłeś unoszony za sprawą telekinezy przez bestie, demonicznego mutanta stworzonego na potrzeby mrocznego paktu. Podszedł do Ciebie, powąchał niczym zdobycz i powoli opuścił na ziemię.
- Byłem niegdyś tak słaby.

Gunses:
- Każdy zaczyna będąc słabym - powiedział Gunses spoglądając na swoje dłonie. Jedną miał zwykłą, ludzką. Druga zaś wyglądała jak szpon demona z otchłani i skrywała niepojętą moc.

Hope:
Bestia krążyła wokół Ciebie oceniając sytuacje.
- Jesteś wyjątkowo opanowany. Zobaczymy jaki będziesz, kiedy zmotywuje cię do działania.
Twój sobowtór wykonał zamaszyste cięcie mieczem pozbywając cię ludzkiej ręki. Przez chwilę zrobiło ci się słabo, krew spływała po twoim torsie kapiąc na kończynę leżącą ci u stóp.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej