Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba cienia: Rodred
Rodred:
- Gdy byłem bestią, byłem wstanie widzieć istoty astralne. Wiem, ze po śmierci, żyje się jako duch przez jakiś czas. W tej formie moglibyśmy go wyminąć i przejść przez portal. Tylko problem z odrodzeniem. Wątpię by ktoś chciał nam je zafundować. Problem jest taki, że on, przemianę w te zwierzęta uważa, za niezbity dowód, że jesteśmy elfami. Tak poza tym. Jak przeżyłeś tak wiele dni na tym pustkowiu?
Borgmir:
- Wiem czemu się dziwisz - ha! Też byłem zdziwiony. Pustkowie po sam kres i palące słońce. Nie widziałeś jeszcze co tutaj się dzieje po zachodzie słońca. Ta studia, w której mnie znalazłeś. W nocy lepiej z niej nie wychodzić.
Rodred:
- Nocy akurat się nie boję. W końcu jestem wilkołakiem. I wtem sobie coś przypomniałem. Teksty, które czytałem jeszcze w starej wierzy paktu. "Wilkołak to człowiek, który może zmienić się w swą półludzką półzwierzęcą formę. Zmiana może nastąpić w każdej chwili i jest ona najczęściej kontrolowana przez wilkołaka." Co prawda wilkołaki powstały z elfów, ale można się nim stać też przez ugryzienie.
Skupiłem się i wyciszyłem. Używając całej swojej woli jak i energii magicznej zamkniętej w moim ciele odmieniam się z tej zwierzęcej formy i przemieniam z powrotem w człowieka.
Otwieram oczy w nadziei, że się udało.
Mortis:
Odzyskałeś swą pierwotną postać. Borgmir stał wpatrując się w ciebie z osłupieniem.
Rodred:
Uśmiechnąłem się jak by to było nic takiego.
- Wilkołaki przemieniają się w ludzi czyż nie? Właśnie sobie o tym przypomniałem. Uśmiechnąłem się znowu zadowolony, że się udało.
- Nie wiem jak to wygląda w przypadku niedźwiedziołaków, ale też powinno się udać. Spróbuj. Zachęciłem go.
- Ja idę do strażnika. Powiedziałem ruszając do portalu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej