Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przymierze (Test współpracy)
Silion aep Mor:
Krasnolud sie troche zdziwil takim obrotem spraw gdyz o tym wlasnie gadal z lysym. - Jak dzialacie? Bo podejrzewam ze srednio wam idzie. Miewacie chociaz alibi, jakby ktos wkoncu wszczal postepowanie z powodu dziwnie ginacych karawan? Wiecie zawsze sie jakis kapuś, czy swiadek znajdzie... Straz wpadnie, skuje was, a na nastepny dzien zawisniecie. Podobno nowy sedzia jest cholernie okrutny. Ale wy powinniscie o tym wiedziec, nie jest tak? Strefa chociażby ratuje wam tylki w takiej kryzysowej sytuacji.
Armin:
Armin popatrzyła na mężczyznę przyjaznym wzrokiem.
- Porozmawiać? Możemy, ale niech teraz pan da jakiś temat. Ja się dostosuję. - czarnoskóra wzięła filiżankę i na razie trzymała ją w dłoniach. Nie chciało jej się pić.
Aiden:
//Silion:
Nam nie jest potrzebne żadne alibi, ani schronienie. żyjemy w dziczy, gdzie jest nam dobrze. gdy podejmujemy akcję nie zostawiamy świadków. Sędzia? nie wiem co to ani kto to i nie obchodzi nas to, nie będzie procesów, skoro nie ma śladów ani dowodów. Poza tym nie przychodzimy w takie miejsca jak to, trzymamy się lasu, który daje nam schronienie i żywność. to czego nam brak zdobywamy sami napadając na konwoje. O już chyba jesteśmy.
Powiedział iw skazał dom, na schodach stał znany Armin Edward, oraz Armin. Silion od razu poznał towarzyszkę zadania.
//Armin:
Edward nie zdążył odpowiedzieć i podać tematu, gdy z oddali dojrzeliście trzech uzbrojonych jaszczuroludzi w towarzystwie Siliona aep Mor.
Armin:
Czarnoskóra zauważyła grupkę trzech jaszczuroludzi, a wśród nich znanego jej krasnoluda. Jak on dołączył do grupki? Nie wiedziała, ale w duchu ucieszyła się, że sama nie będzie ich przekonywać. Uśmiechnęła się i przywitała innych:
- Witam. Może wejdziemy do środka? - zagadała do towarzyszy.
Silion aep Mor:
Krasnolud ucieszyl sie widzac Armin i wiedzac ze nie bedzie musial sam sie z nimi uzerac. Cholernie egoistyczne gady...
- Spojrz moja droga maurenko kogo przyprowadzilem... Wejdzmy, dobry pomysl. - krasnolud puscil towarzyszce "oczko".
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej