Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przymierze (Test współpracy)
Aiden:
- Tak, wejdźmy... - Powiedział Edward i otworzył drzwi.
- Skończcie gadać o wchodzeniu, powtarzacie to po sobie jakbyście byli nienormalni. Co jest z wami, cała wasza banda jest taka? Z czym do nas... - Mówił jeden z nich wchodząc i kierując się wprost do salonu. Dojrzeli wielki stół i krzesła wokół, zajęli trzy obok siebie.
- No, to wasza działka teraz... ja zaraz do was dołączę, tylko przyniosę z piwnicy trunki...
Silion aep Mor:
- Moja droga maurenko! Ci panstwo sa grupa napadajaca w lasach na karawany. Jest ich 30-stka, czyz nie sadzisz iz jest to glupie ze dzialaja sami? - znow dal jej znak puszczajac oko.
Zwrocil sie do przedstawiciela jaszczurow. - Teraz kryjecie sie po lasach, a co jesli korona bedzie chciala akurat ten las wyciac i zbudowac naprzyklad zamtuz? A jak wytnie ten to nastepny w ktorym bedziecie sie kryc. Zacytuje pewnego madrego czlowieka "Czy nie prosciej jest wpasc wielgachna grupa do miasta i wziasc co sie chce" a nie kryc sie po lasach jak wy?
Armin:
Czarnoskóra popatrzyła na krasnoluda i zrozumiała znaki.
- Działacie sami? Może jest to szaleństwo, ale co zrobicie, kiedy się stanie to o czym powiedział Silion? Musicie mieć ze sobą jakiś plan B. W takich przypadkach Strefa może wam ogromnie pomóc. Schronienie to tylko jedna z mnóstwa możliwości. - powiedziała maurenka patrząc na jaszczury przekonywującym wzrokiem.
Aiden:
- Co masz na myśli: "Czy nie prosciej jest wpasc wielgachna grupa do miasta i wziasc co sie chce"?
- Wszystkich lasów nikt nie wytnie, a nawet jeżeli, zostaje dżungla, do której nikt o zdrowych zmysłach się nie zapuszcza. A nigdy nie mówiłem, że my mamy zdrowe, Hahahaha!
- Nie interesuje nas żadna pomoc z waszej strony, potrafimy sami się bronić, sami znajdujemy sobie cele, sami wykonujemy nasze zadania. Co niby wy możecie nam zaoferować, w czym my mamy mieć korzyść, bo życie w mieście, w kanałach jak wy, podszywanie się pod kogoś innego niż jesteśmy nie wchodzi w grę i nas nie interesuje.
Silion aep Mor:
- Jaszczur nie pierdol, opowiadasz mi ckliwe bajeczki o tym jacy jestesci niezalezni a jakby przyszla grupa wieksza od was to juz gryzlibyscie ziemie. Slyszales kiedys o czyms takim jak wspolpraca? Razem mozecie o wiele wiecej a nikt wam nie kaze zmieniac swych przyzwyczajen. Strefa jest szanowana w podziemiu wiec nikt nie odwazy sie wam podskoczyc. Bajadużysz o waszych chedozonych idealach, jestes zaslepiony tym lajnem, przejrzyj na oczy, teraz kazdy z kazdy zawiazuje pakty i sie sprzymieza. Kiedys i po wasz las ktos przyjdzie i co wtedy skoro przeciwnik bedzie mial potezne plecy a wy tylko siebie? Robiac tak dalej obudzisz sie z reka w wiadrze z uryna. Samemu za przeproszeniem gowno mozecie... - krasnolud musial dac upust swym emocjom.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej