Tereny Valfden > Dział Wypraw

Przymierze (Test współpracy)

<< < (16/21) > >>

Silion aep Mor:
Krasnolud lekko zdziwil sie obecnoscia jaszczurow lecz nie dawal nic po sobie poznac. - Jestem juz! Jestem. Myslicie ze osobie z moim stanowiskiem tak latwo sie tu porusza bez wzbudzania podejrzen? Szybka akcja, ktoredy idziemy? Kanalami?

Aiden:
//Silion aep Mor:

- Gdzie kanałami, nie będę wiecznie tego odoru waszego gówna wąchał, mam dość was wszystkich, chce wrócić do siebie. Odmówimy waszej szarej strefie i wynoszę się z tego tałatajstwa. ÂŻe się w ogóle zgodziłem przyjść na to spotkanie... więcej takich błędów nie popełnię. Co za warunki, i to ma być cywilizacja... - Mówił rozgoryczony, a twoje tłumaczenie przemknęło jakby niesłyszalny banał. - Miałeś nas zaprowadzić ale my już wiemy, gdzie mamy iść, wiec chodźmy, założę się, ze przysłali się, żebyś nas zmiękczył pode drogą, próbuj śmiało, za coś wam płacą w końcu te niedojdy.

Mówił idąc ospale w kierunku dzielnicy obywatelskiej.

//Armin:

Dałem im informacje już gdzie miejsce spotkania, powinni tu być, wyjdźmy na zewnątrz, na schody domu, na świeże powietrze, pewnie zaraz na nas wyjdą...

//Silion nie opisuj dotarcia do celu czasem, bo go nie znasz :P .

Armin:
Armin posłuchała Edwarda i wyszła na schody. Też były zakurzone, tak jak cały dom.

Silion aep Mor:
Trzeba by od nich jakies info wyciagnac. Krasnolud szedl z jaszczurami, oni prowadzili. - Jestescie jaszczuroludzmi, malo o was slyszalem, czym sie zajmuje wasza grupa, dlaczego chcecie, badz nie chcecie przystapic do szarej strefy?

Canis:
- A spotkaliśmy takiego łysego w okularach, fioletowe wdzianka nosi. Zaproponował nam dołączenie, przekonywał i zalecał. Idę dla świętego spokoju, nie zamierzamy nigdzie dołączać, dobrze nam samemu. A nic ponad to co mamy nam nie dacie. Zajmujemy się napadami na konwoje. Jest nas 30 i radzimy sobie, idziemy we 3 jako delegacja, rządzimy grupą. - mówił jeden z nich idąc na przód.


- Mroźno, może jeszcze łyk gorącej herbaty? - Powiedział i podał ci twoją filiżankę, sam popił ze swojej. - Może porozmawiamy o czymś w taki wieczór? Bardzo nastrojowy, krukom musi się podobać, czy mam rację? powiedział żartobliwie chcąc rozweselić towarzyszkę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej