Tereny Valfden > Dział Wypraw
Fałszerstwa
Mohamed Khaled:
- Jasne, jasne. Tylko Ci strażnicy... - szepnął już pod nosem, spoglądając w zamyśleniu gdzieś w dal. - No cóż, tak więc... Idę.
DarkModders:
- Idź, idź. Powodzenia.
ÂŚmiejąc się szyderczo znikł w mroku uliczki placu targowego. Zostałeś sam na swoim zrujnowanym stanowisku. Jedynie w oddali zauważyłeś stojącego na środku uliczki Ereta spoglądającego w twoją strone. ÂŚciągnął hełm i powolnym krokiem zbliżał się w twoją stronę.
//Jest 21:25. Temperatura wynosi - 9 stopni. Zaczyna pruszyć śnieg.
Mohamed Khaled:
Odwrócił się do niego plecami. Skoro go obserwowali, mogą to robić nawet teraz. Chciał, by w wyglądało to jak najbardziej naturalnie. Gdy znów się odwrócił, niby to dojrzał Ereta.
- Przepraszam, stragan... się zamknął - prychnął rozbawiony, spoglądając na resztki stoiska. - Może jutro uda mi się to... otworzyć
DarkModders:
Ulica była pusta jednak przezorności nigdy za wiele. Eret spojrzał na ciebie i udając że nie zna cie powiedział.
- No myśle.
Po tych słowach założył hełm i udał się w stronę posterunku.
Mohamed Khaled:
Mauren spojrzał ostatni raz na targowisko, po czym chwytając swoją katanę i ukryte ostrze, ruszył w stronę domu burmistrza. Nadchodziła noc, idealna pora na włamanie i wykradnięcie kuferka. No i strażnicy.. Nocą ich czujność albo się wyostrza, albo jest uśpiona... ze względu na czas.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej