Tereny Valfden > Dział Wypraw
Fałszerstwa
DarkModders:
Niestety było gorzej. Po mieście chodziło późną porą coraz więcej strażników niż w ciągu dnia. Wyszedłeś z placu targowego na główne ulice miasta. Minąłeś dwa patrole strażników. Idąc tak w pewnym momencie poczułeś świst strzały i podmuch wiatru. Przed sobą, na jednym z budynków, zauważyłeś strzałę i nadzianą na nią notkę. Coś na niej pisało.
Mohamed Khaled:
Niezbyt mu się to podobało, że w drodze do domu burmistrza napotyka coraz więcej patroli. No i ta strzała. ÂŚwisnęła mu zaraz koło łba, prawie go zabijając. I była z wiadomością! Czyżby już miał przejebane? Czy to już mieli go.. obserwować?
Podszedł spokojnie do ściany gdzie wbiła się strzała i chwycił karteczkę. Spojrzał na nią w nadziei, że wszystko się wyjaśni.
DarkModders:
Nie była duża. Pisało na niej.
--- Cytuj ---Tylko nie spartacz tego. Jeśli to zrobisz to dla ciebie lepiej by było gdybyś sam zginął.
Brandic.
--- Koniec cytatu ---
Mohamed Khaled:
- Phy - prychnął Kruk. - Wieloletnie szkolenie Kruków nigdy nie pójdzie na marne. Jeśli chce mnie zabić, sam zginie - pomyślał, gdy zgniatając karteczkę i wyrzucając ją, znikł w jednej z bocznych alejek. Chodzenie po prostej do domu burmistrza nie było najrozsądniejsze. Zwłaszcza przy strażnikach, którzy nie byliby zbyt uprzejmi, oj nie...
DarkModders:
To by było nierozsądne jednak miałeś małe szczęście. Zobaczyłeś że w łatwy sposób, po beczkach, wyjść na dach. Tam pod osłoną nocy można było w łatwy sposób przejść pod budynek ratusza.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej