Tereny Valfden > Dział Wypraw
Piracka grota
Creed Canue:
-Wiem, tym bardziej że teraz nie musimy polować żeby zdobyć jedzenie bo już mamy. Ale oby podróż odbyła się bezpiecznie, bo w dżungli nie ma na co liczyć na to że nic nas nie zaatakuje. Pognaj Zbyszka niech szybciej jedzie. - Powiedział uśmiechając się Creed
DarkModders:
- Wio Zbyszek, wio - pogonił konia w strone dżungli. Po kilkunastu minutach dojechaliście do dżungli. Gęste drzewa zasłaniały i tak mizerny blask słońca czyniąc kompletną szarówke. Cały las szumił a ścieżka skończyła się tak szybko jak się zaczeła. Cóż trzeba było jechać po omacku przez las.
- Wolałbym żeby nic nas nie zaskoczyło w tej gęstwinie.
Creed Canue:
-Miej broń w pogotowiu, nigdy nie wiadomo co ty może przebywać.
DarkModders:
Spowolnił konia by nie męczył sie ciągłym biegiem. ÂŚcieżki nie było więc jechaliście przed siebie. Niebo szczelnie zasłaniały korony drzew. Po chwili poczuliście głód po długiej podróży.
Creed Canue:
-Szeklan Głodny jestem, odpocznijmy chwilę i zjedzmy coś, ale uważajmy bo dzikie zwierzęta też lubią mięso.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej