Tereny Valfden > Dział Wypraw
Piracka grota
DarkModders:
Moge pobierać skóry, pazury i kły bo to należy do podstaw. On nie jest przypisany do zaawansowanego łowiectwa więc można ;)
- Wskakuj. Trzeba jechać dalej - powiedział do elfa wskakując na siodło. Chwycił lejce i czekał aż Creed sie wgramoli na konia.
Creed Canue:
//Spoko jak uważasz ja sobie odmówię :)
-A więc jazda, niema na co czekać. - Po czym Creed szybko wsiadł na konia
-Jak myślisz co nas jeszcze spotka?
//Gdzie my teraz jesteśmy?
DarkModders:
Miałeś racje pomyliłem sie ;). W połowie drogi.
- Wole nie myśleć - powiedział po czym dwa razy kopnął konia w bok. Koń ruszył z miejsca i pojechaliście w dalszym kierunku. Niziny wydawały się nie kończyć a słońce zaczynało wędrować w góre co w hemis nie było zbytnio widoczne.
Creed Canue:
-Niedługo będziemy musieli się gdzieś zatrzymać i przeczekać noc.
DarkModders:
- Jeszcze dzień się nie skończył. Taki urok hemis - powiedział do elfa wpatrując się w okoliczne tereny. Jechaliście tak dłuższy czas a okolica prawie nie różniła się niczym prócz niewielkich zagajników i co jakiś czas napotykanych wąskich traktów. W taki właśnie wjechaliście. Podróż zajęła wam prawie pół dnia. Po południu z daleka ujrzeliście początek lasu deszczowego, przed wami była dżungla. Powietrze stało się cieplejsze a w okolicy prawie nie było już śniegu.
//Jest 15:20. Do dżungli mamy niecałe 5 kilometrów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej