Tereny Valfden > Dział Wypraw

Piracka grota

<< < (12/38) > >>

DarkModders:
Jaszczur przytaknął ale jechał dalej. W gęstym lesie trudno o jaki kolwiek skrawek wolnej, niezarośniętej przestrzeni. Po chwili jazdy zatrzymał się i zeskoczył z konia. Dobył topór i zaczął karczować drzewa w koło miejsca gdzie mieli się zatrzymać. Czarna ruda siekała wszystko jak zapałki. Miejsce postoju było gotowe. Wyciągnął mięso z torby przyczepionej do konia i podał Creedowi oraz zostawił sobie i zaczął zajadać się do syta.

//Jest 18:20

Creed Canue:
-Dziękuje. - Powiedział Creed po czym zabrał się za jedzenie mięsa

DarkModders:
Brak ogniska nie doskwierał w dżungli. Przesiadywaliście w karczowisku długi czas zajadając się jeleniem. Noc szybko zapadła a za wami była już większa połowa drogi. Dżungla nocą robiła się niebezpieczna. Trzeba było uważać bardziej.
- Nie ma co się teraz stąd ruszać. Przeczekajmy do rana wole nie spotkać sie ze spijaczami. - powiedział do elfa wpatrując się w okolice.

//Jest 20:16

Creed Canue:
Mam podobne zdanie, ale masz coś żeby zaplić i aby odstraszało to dzikie zwierzęt?

DarkModders:
- Nie tu raczej nic suchego mie ma - powiedział wyrzucając patyk na którym siedział. Noc mijała spokojnie jednak po północy usłyszeliście jak kilkanaście metrów dalej słychać czyjeś kroki i trzask gałęzi. Jaszczur poderwał sie z ziemi i oparł sie o drzewo. Z daleka było słychać czyjeś głosy.
- Znowu kurwa przez ten cholerny las musimy iść. Odpal tą pochodnie bo nic mie widać - powiedział ktoś z oburzeniem. Nagle pomiędzy krzakami coś rozbłysło. Widać było płomień pochodni. Jaszczur dał ci znać żebyś zrobił kamuflarz.

//Są oddaleni od nas o 14 metrów. Nie widzą nas ani nie słyszą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej