Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mieszkańcy Ysery
Funeris Venatio:
- Jak zacny pan wyjdzie na gościniec, to wystarczy ruszyć na północ. Dosłownie po chwili będzie trzeba zjechać w lewo, na pierwszym możliwym trakcie. Piechotą to zajmie ze dwie, może trzy godziny. Pogoda ładna, nie powinno się źle iść.
Devristus Morii:
To po proszę jeszcze placki na drogę Podał handlarzowi 5 grzywien.
7992 - 5 = 7987 grzywien
Funeris Venatio:
- To będzie tego trochę. Z cześć małych i jeden duży, na ten przykład. Smacznego życzę i szerokiej drogi, nie zabłądzi wielmożny pan. We wiosce do karczmy od razu radzę się udać, łatwiej będzie się połapać, a i po podróży pan odpocznie. - Kupiec wziął zapłatę, placki zawinął w jakieś wielkie liście, żeby lepiej się je niosło i podał je Devristusowi. Skłonił się serdecznie, grzywny schował za pazuchę i przywitał się z następnym zainteresowanym gościem, który akurat podszedł z wyciągniętą grzywną.
Devristus Morii:
Dziękuje i do zobaczenia w Yser
Devristus poprawił placki jęczmienne i ruszył w stronę gościńca. Bardzo zaciekawiła go sprawa z wrzosowiskiem. Zastanawiał się czy to będzie najzwyklejszy duch, zjawa, południca czy północnica. Może zgoła coś innego, ale związanego z rytuałami. Wzruszył ramionami parł naprzód.
Funeris Venatio:
Devristus szedł przez uliczki miasta, aż dotarł do głównej bramy miejskiej, która łączyła się z niewielkim kawałkiem muru obronnego. Miasto nie potrzebowało go wiele, gdyż cała infrastruktura znajdowała się poniżej poziomu klifu, w skale. Człowiek stanął więc na trakcie, widać przejeżdżające dwa wozy wypełnione koszami. Jeden jechał na północ, drugi na południe.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej