Tereny Valfden > Dział Wypraw

Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy

<< < (48/53) > >>

Funeris Venatio:
- A niby skąd? Myślicie, że ja to planowałem? Cholera wie ile siedziałem pod ziemią i raczej nie spodziewałem się, że tutaj wylądujemy.

Evening Antarii:
-Nie zdziwiłabym się, gdyby to była kolejna wizja- dziewczyna przewróciła oczami. -No to nie wiem...- zamyśliła się na moment.-Pozostaje nam tu zostać. Bo nie sądzę, żeby Funkowi chciało się latać w tą i z powrotem :) Albo Kunanie nam się odwdzięczą i podarują statek, o!

Lucas Paladin:
- W takim razie, nie pozostaje nic innego jak tylko zaciągnąć się na jakąś łajbę i wrócić do domu. - Lucas spojrzał na Funerisa, który dowodził tą ekspedycją, mimo tego nadal nie podjął żadnej decyzji z tym związanej.

Funeris Venatio:
- Lucas był zdecydowanie bliżej - uśmiechnął się anioł, puszczając oczko narzeczonej. - Z racji położenia i nowo nabytego statusu z Zuesh na Valfden kursują kupcy, wojskowi, architekci, osadnicy i w ogóle. Przynajmniej tak było ostatnio, ale nie sądzę, by coś się zmieniło. A to, co dostrzegłem z góry, to raczej nie może być pomyłka. Ktoś chętny do odwiedzenia Chevalier, naszej placówki na wyspie? Kilka kilometrów w górę rzeki. - Nie bardzo czekając na resztę wskazał tylko kierunek i sam ruszył. Miał szczerą nadzieję, że inni do niego dołączą.

// Odwiedzamy nasz zamek: Chevalier

Evening Antarii:
Siedziba Bractwa na Zuesh? Widać, że organizacja rozszerza swe wpływy na nowych terenach. Stacjonująca na wyspie jednostka była całkiem niedaleko, czemu by nie skorzystać? -Komu w drogę temu czas. Ruszajmy więc!- odpowiedziała i ruszyła we wskazaną stronę - w górę rzeki. W godzinę powinni dotrzeć do zamku... ee... Chevalier! Dość obcobrzmiąca nazwa, ale to oczywiście w niczym nie przeszkadzało. Najważniejsze, że grupa zostanie tam dobrze przyjęta i w miarę możliwości przetransportowana do domu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej