Autor Wątek: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy  (Przeczytany 19410 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #160 dnia: 05 Maj 2015, 11:06:53 »
Płynęła. Z uporem, wytrwale, mijając ciała unoszące się na toni wodnej. Kilka razy ktoś starał się ją podtopić, gdy przepływała obok, raczej w akcie desperacji, niż umyślnie. Po nieznośnie zimnym czasie dotarła w pobliże miejsca, gdzie jeszcze przed chwilą był ten dziwny okręt. Teraz tutaj były tylko szczątki, ta krążąca gdzieś dalej szalupa i rozbitkowie. Jedna para przyciągnęła uwagę Evening. Kobieta leżała na jakimś dużym kawałku drewna, a obok niej dryfował mężczyzna, odwrócony do Wieczorka tyłem. Ona była naprawdę ładna, o nim trudno było wyrokować.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #161 dnia: 05 Maj 2015, 11:24:33 »
Co za okropni ludzie chodziło jej po głowie. Ale nie miała zamiaru się na nich mścić bo siły na to nie miała. Płynęła nie czując już nóg, widząc jak jej paznokcie sinieją a żyły na dłoniach mają taki sam kolor jak reszta fioletowej skóry.
Ujrzała swą nadzieję! Dryfująca dziewczyna i jakiś chłopak, już mocno zmarznięty, ledwo utrzymujący się na powierzchni. Kobieta miała rude włosy, duże usta usta i ogólnie była... ładna. Nie, żeby Eve zazdrościła jej urody, ale z pewnością podobała się mężczyznom. Utrzymywała się na drewnianych drzwiach. Sama! choć obok niej było sporo miejsca. Dlaczego nie leżą na nich razem?
Lecz gdy podpłynęła bliżej ujrzała jasnowłosego chłopaka, z przystojną twarzą, o niebieskich oczach. Na czerwonych policzkach osadził się szron, z ust wydobywały się kłęby pary, a cały się trząsł z zimna... Lecz był piękny i zrobiło się Eve szkoda tego młodego mężczyzny.
Powoli, zmęczona pokonanym dystansem, zbliżyła się do nich, szukając tu ratunku. -Czy mogę?...- spytała mocno zachrypłym i słabym głosem.
A właściwie! Po co się pytać? Tu jest z daleka od Bractwa, od  Valfden pewnie też. Walczy o przeżycie. Nie czekając aż dziewczyna coś odpowie, Eve wdrapała się na drzwi i widząc jak zziębnięty chłopak cierpi, kazała tamtej się przesunąć, po czym, ostatkiem sił, zepchnęła ją nogą do zimnej wody, a potem jeszcze odepchnęła ręką, żeby z powrotem tu nie weszła! Okropne. -I tak  byś go nie uratowała- rzuciła do niej i odepchnęła ją od dryfujących drzwi. Nie zwracała uwagi na jej krzyki i szamotaninę. I tak bardziej szkoda jej było mężczyzny.
-Chodź, zmieścimy się razem- leżąc na drzwiach podała mu rękę i pomagała mu wciągnąć się na "pokład".
« Ostatnia zmiana: 05 Maj 2015, 11:33:07 wysłana przez Evening Antarii »

Forum Tawerny Gothic

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #161 dnia: 05 Maj 2015, 11:24:33 »

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #162 dnia: 05 Maj 2015, 11:37:42 »
Mężczyzna uśmiechnął się. Uśmiechem znajomym, kochanym, oglądanym tyle razy. Jadeitowe oczy zalśniły, ukazując ciepło, którego tak brakowało w tej atmosferze.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #163 dnia: 05 Maj 2015, 11:47:05 »
-Mam wrażenie że już kiedyś cię widziałam- zaczęła, gdy mężczyzna cały znalazł się obok niej. -Widzisz? Ona specjalnie nie chciała, żebyś się tu zmieścił. Wredne babsko. A teraz musimy się przytulić, bo inaczej może być źle...- był o wiele zimniejszy od niej, cały się trząsł, od jego ciała biło chłodem. Evening przesunęła się i położyła bokiem, wtulając w niego. Na chwilę zignorowała zimne wody oceanu i ciemne niebo, a wpatrzyła się w głęboką zieleń jego oczu. A potem zerknęła w bok, ale dziewczyny nie było już widać na powierzchni.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #164 dnia: 05 Maj 2015, 11:58:23 »
A on tylko otulił ją swoimi skrzydłami. Kobieta zatraciła się, czując jak odpływa gdzieś daleko. Nie tyle fizycznie, co duchowo. Znowu zmieniała miejsce pobytu, znowu gdzieś spadała, czuła chłód, gorąco. Rozbłyski świateł, kompletna ciemność. Znalazła się na moment na ruchliwej drodze, gdzie jakieś dziwne i poruszające się z zawrotną prędkością pojazdy przemykały obok, potworne wydając dźwięki i jakby trąbiąc. Potem była na plaży, ubrana w jakiś ciemny strój ze spódniczką. Wreszcie poczuła, że jej stopy dotknęły twardego podłoża. Jakby zeskoczyła z niewysokiego murku. Otworzyła oczy i zobaczyła, że stoi pośrodku oktagramu. Sadzawka głęboka była na jakieś pół metra, nie było w niej teraz jednak żadnej cieszy. Nic nie bulgotało. Na dnie, tuż przy jej stopach, znajdowała się połyskująca na błękitno buteleczka.

Offline Razjel

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 16
  • Reputacja: 17
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #165 dnia: 05 Maj 2015, 12:00:23 »
- On zawsze jest przy Tobie. Możesz go nie czuć, nie widzieć, ale On tutaj jest. Nie zostawiłby Ciebie, nie zostawiłby Jego. Nie zostawiłby nas wszystkich. Bo to on jest ÂŚwiatłem i Nadzieją. Rozprasza mroki nocy, podąża za Tobą ciemną doliną.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #166 dnia: 05 Maj 2015, 12:18:08 »
Niedługo było jej dane spędzić czasu z uratowanym od zamarznięcia chłopakiem. Była zdziwiona, gdy poczuła okrywające ją skrzydła, ale nie zamierzała zadawać pytań. Trwało to chwilę, gdyż zaraz potem znalazła się w świecie którego nie rozumiała. Głośnym, pełnym przedziwnych maszyn przemykających z dużą prędkością. Potem chwila na plaży. Nie zdążyła się rozejrzeć, ale poczuła piasek pod stopami. I nagle twarde podłoże. Oktagram. Sala w podziemiach. I głos oznajmiający, że nigdy, przenigdy nie będzie sama. On zawsze będzie z nią, by nie poddała się ciemnościom.
Odetchnęła głęboko, uszczypnęła się w ramię. To chyba wciąż była wizja, jednak trochę bliższa rzeczywistości niż te, których doświadczyła przed chwilą. Schyliła się po flakonik leżący u jej stóp.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #167 dnia: 05 Maj 2015, 12:26:21 »
Buteleczka, mogła mieć około pół litra pojemności. Wyglądała jak mikstura leczenie ran, która widziała nie raz, lecz biła od niej moc, którą po wejściu do tego pomieszczenia myślała, że utraciła. Znowu była za zamkniętymi czerwonymi drzwiami, mając po prawej wielkiego byka i Funerisa w kajdanach.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #168 dnia: 05 Maj 2015, 12:38:27 »
Otworzyła flakonik z napojem. Najpierw powąchała, starając się rozpoznać zawartość. Przypominało to miksturę stosowaną do leczenia ran, dodatkowo wzbogaconą o magiczne właściwości, tak bardzo jej potrzebne. Lecz uwięzionemu Funerisowi bardziej by się przydały, niż jej. Przeskoczyła przez kamienny murek oktagramu, podeszła do wielkiego byka, a potem uklęknęła przy aniele. Znów lekko uniosła mu zmęczoną głowę i przystawiła buteleczkę do ust, by mógł zaczerpnąć kilka łyków.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #169 dnia: 05 Maj 2015, 16:54:39 »
Funeris pił. Krztusił się, ale pił. ÂŁapczywie, zwilżając zasuszone i wyczerpane ciało. Butelka mikstury należała do niego samego i została dotknięta potęgą Zartata dokładnie w taki sam sposób, jak Kinraya kiedyś zwiększyła moc mikstur ratujących ich brata Gorna. Tym razem to jednak nie ona za tym stała, lecz ktoś zupełnie inny. Dla Funerisa, i dla Evening pewnie też, nie robiło to najmniejszej różnicy. Anioł po prostu stopniowo pochłaniał kolejne porcje. Jego ciało odzyskiwało jakby blask, znowu należąc do boskiej istoty, nie jej cienia. Co nawet może i ważniejsze, kajdany zaczęły słabnąć. Evening wyraźnie widziała, że jakby tracą na grubości, masie. Aż nie zostało po nich nic, a więzień poleciał do przodu.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #170 dnia: 05 Maj 2015, 17:30:54 »
Na twarzy Evening zagościł uśmiech, gdy widziała jak aniołowi za sprawą magicznej mocy wracają siły. Wciąż nie mogła być stuprocentowo pewna czy na pewno wszystko w porządku, i czy są bezpieczni, ale to był jej taki mały sukces, że udało się uwolnić Funerisa. Albo jego nieprawdziwy obraz powstały tylko w jej głowie przez potężne zaklęcia.
Kajdany ustąpiły, a Eve uchwyciła ukochanego, by nie spadł całym ciężarem na ziemię. Podtrzymała go z troską, siadając obok. -Widzę, że pomogło- stwierdziła z wyraźną ulgą.

Offline Lucas Paladin

  • Starszy redaktor
  • ***
  • Wiadomości: 2971
  • Reputacja: 2876
  • Płeć: Mężczyzna
  • Believer & Traveler
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #171 dnia: 05 Maj 2015, 17:34:11 »
Lucas rozejrzał się po miejscu, w jakim aktualnie się znalazł. Czyżby znowu jakaś iluzja? Odgłosy wojny, nie można było tego pomylić z niczym innym. Zakłopotany rycerz pozbierał się w sobie, wstał i postanowił zbadać nietypową sytuację. Każdej iluzji należało się pozbyć, demon, który opanował Funerisa płatał coraz większe figle umysłowi Lucasa, a mściciel nie zamierzał już więcej na takie rzeczy pozwalać. Ruszył więc odważnie w kierunku odgłosów pieśni religijnych, być może tam odnajdzie rozwiązanie zagadki.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #172 dnia: 05 Maj 2015, 17:59:02 »
- Zartacie, to naprawdę ty... - powiedział, widząc twarz Evening. Z jego oczu popłynęły łzy, a on położył się na plecach, przyciskając mocno powieki. Jakby nie chciał uwierzyć. Jakby bał się, że otworzy oczy i jego ukochana znowu okaże się wytworem chorej wyobraźni potwornego demona.



Z prawej nacierało rycerstwo zakute w stal. Lśniące, wystawne. Mieli białe płaszcze z czarnymi krzyżami. Ci z lewej byli odziani na biało i czerwono, głównie. To oni śpiewali.
- Bogurodzica... Dziewica...

Offline Lucas Paladin

  • Starszy redaktor
  • ***
  • Wiadomości: 2971
  • Reputacja: 2876
  • Płeć: Mężczyzna
  • Believer & Traveler
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #173 dnia: 05 Maj 2015, 18:07:27 »
Bogurodzica? Kto? Lucas kompletnie nie wiedział co się tu dzieje. W razie potrzeby sięgnął po buzdygan i przygotował się do ewentualnego natarcia ze strony ścierających się armii. Postanowił przyjrzeć się bliżej całemu zamieszaniu i zbliżył się do walczących.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #174 dnia: 05 Maj 2015, 18:14:11 »
-Tak, to ja. Prawdziwa- potwierdziła jego słowa. -Nic się nie bój, za drzwiami stoją... rycerze z Bractwa- nie chciała mówić, że za drzwiami stoi on. Właściwie nie miała pewności co tam się teraz działo, albo co robił Lucas gdy ona pływała w lodowatym oceanie obok tonącego ogromnego statku.
Chwyciła Funerisa za rękę i czekała, aż będzie mógł wstać i iść na własnych nogach.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #175 dnia: 05 Maj 2015, 22:10:33 »
- Dziękuję Ci... - powiedział. Czuł jak jego ciało cierpi, ale dusza odzyskuje większość sprawności sprzed... tego wszystkiego. W głowie mu się kręciło, mięśnie tętniły bólem, stawy trzeszczały. Otworzył oczy i zobaczył ten sam sufit, który widział przez tyle czasu. Miesiące, lata? Czuł też zapomniane trochę ciepło dłoni Evening, która klęczała obok.
- Grashiz - wykrztusił po nieznośnie długiej chwili. - Jak mnie znalazłaś?



Lucas stał na środku. Jako się rzekło wcześniej, z prawej nacierali rycerze i z lewej nacierali rycerze. Lucas stał na środku. Jego zbroja, jego buzdygan - to nie miało szans mu pomóc. Dwie formacje kawalerii za kilka chwil miały spotkać się w polu, krusząc kopie i łamiąc tarcze. A on stał na środku.

Offline Lucas Paladin

  • Starszy redaktor
  • ***
  • Wiadomości: 2971
  • Reputacja: 2876
  • Płeć: Mężczyzna
  • Believer & Traveler
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #176 dnia: 05 Maj 2015, 22:42:29 »
//Napisałem, że się zbliżam, a nie podchodzę w miejscu, w którym mają się zaraz zetrzeć kawalerie. :D

Lucas musiał kolokwialnie mówiąc: spierdalać. Natychmiast więc spierdolił z miejsca, w którym za chwilę jego pancerz mógł stać się złomem, a jego ciało potrawą zwaną naleśnikiem. Niemniej jednak stanął w takim miejscu, z którego mógł przyglądać się bitwie. Jako żołnierz ciekaw był starcia i zmysłu taktycznego dowódców wojsk.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #177 dnia: 05 Maj 2015, 23:18:01 »
Było za późno. Lucas powinien wcześniej uciekać, powinien wcześniej spierdalać. Teraz pozostało mu już tylko czekanie na to, co nieuniknione. W biegu więc dopadły go pierwsze oddziały. Chorągiew krakowska rozciągnięta na lewym skrzydle wbiła się klinem w wojska krzyżackie dokładnie w miejscu, gdzie stał on. Tuż obok niego na swoim gniadym koniu przemknął wojewoda krakowski, kopią mierząc w brata zakonnego nacierającego naprzeciwko niego. Strącił go z siodła, wgniatając blachy jego pancerza i krusząc na nim swoje drzewce. Lucas widział to wszystko wokół siebie, lecz sam zdawał się... niematerialny. Jan z Sandomierza przemknął przez jego ciało, ranny w głowę, gdy Szpitalnik nacierał na niego z wysoko uniesionym nadziakiem. ÂŚwięty Mściciel Bractwa ÂŚwitu był na polu bitwy, lecz ona go w ogóle nie dotyczyła. To było tylko tło. Nie wiedział jeszcze czego.

Offline Lucas Paladin

  • Starszy redaktor
  • ***
  • Wiadomości: 2971
  • Reputacja: 2876
  • Płeć: Mężczyzna
  • Believer & Traveler
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #178 dnia: 05 Maj 2015, 23:45:13 »
Cóż więc pozostało świętemu mścicielowi? Dokończyć to, co zamierzam. Zapewne musiał objerzeć bitwę do końca. Bitwę, za którą kryło się coś więcej niż tylko militarne starcie. Nie miał pojęcia gdzie się znajdował. W jakim czasie. Wiedział tylko, że niebawem musi się coś wydarzyć. Gotowy na wszystko oczekiwał momentu kulminacyjnego.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #179 dnia: 06 Maj 2015, 00:09:08 »
A ten nie nadchodził.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Dziękuję Ci - Krew i ÂŁzy
« Odpowiedź #179 dnia: 06 Maj 2015, 00:09:08 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything