Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiejskie problemy
Silion aep Mor:
Krasnolud spojrzal na dwalina ze zdziwieniem.
- Cholerka, nie mow ze nigdy nie slyszales o Chmielowie. Jesteśmy najwieksza plantacja chmielu na wyspie. Kontrolujemy 2/3 chmielowego rynku. Mamy najlepsze piwo i wlasna ochrone. Ale przejdzmy do konkretow, czego ode mnie chcecie?
TheMo:
Upił jeszcze jednego łyka piwa. Jednak nie chciał się rozwodzić, jak to mu bardzo smakowało. To robiło się już nudne, z resztą jeszcze mógł sobie obrzydzić. Więc przeszedł do konkretów w rozmowie z sołtysem
-A ja słyszałem. Jako przywódca Bękartów Rashera muszę wiedzieć co dzieje się w okolicy Bastardo. Ale przejdźmy do zadania. Mamy dostarczyć mu raport jak wam to się dobrze żyje. I mamy się też postarać, by te raporty były zgodne z prawda. Więc jak wam się żyje?
Silion aep Mor:
- Zajebi... Yyy, Dobrze nam sie zyje, lepiej byc nie może. Silion robi rozpoznanie widze, oj chlop dopiero niedawno dowiedzial sie ze jest ze szlacheckiego rodu. Ale to dobry pomysl z jego strony, hmm... Chce raportu, dobrze, napisze go dla was. Bedzie gotowy jutro po poludniu. A teraz panowie, rozgosćcie sie i zabawcie. - podrapal sie po glowie po czym zwrocil do karczmarza. - Paul, jakby coś to ja ci zapłace później za tego tutaj krasnoluda, widac ze nie smierdzi groszem. Trzeba ugoscic panow bekartow. - dopil piwo po czym wychodzac rzucil. - Dobrej nocy zycze. Niziolek i elfka machneli mu na pozegnanie.
TheMo:
Themo uśmiechnął się na pożegnanie krasnoludowi. Jak widać wsi spokojna, wsi wesoła, który głos twej chwale zdoła? Przypomniała mu się taka rymowanka. Pasowała ona odpowiednio do sytuacji. Ale jak dla niego było zbyt spokojnie. Postanowił przyjrzeć się nieco bliżej mieszkańcom. Popijał piwo i przysłuchiwał się muzyce. Jednak siedząc przy barze niczego się nie dowie. Więc chwycił kufel w dłoń i odwrócił się na krześle. Teraz wzrokiem ogarniał całą salę. Przypomniał sobie, że sołtys wspominał, że mają własną ochronę. Próbował wypatrzyć kogoś, kto może wyglądać na takiego ochroniarza.
Silion aep Mor:
Niestety nikt specjalny nie przykuł twojej uwagi. Było już pozno i od nadmiaru mocnego piwa zachciało ci się spać. Twoj krasnoludzki towarzysz siedzial przy barze i wpatrywal sie w karczmarza.
//Jest 20:15
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej