Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiejskie problemy
TheMo:
Themo nie był na razie zainteresowany kobietami. Przynajmniej nie takimi, które mógł mieć każdy za kilka grzywien. Może mają trochę cennych informacji, ale nawet rozmowa z nimi odpada. Nie, żeby gardził. Po prostu nie chciał płacić, bo kto wie ile taka sobie liczy za samą rozmowę. Nie napotykając nikogo innego szedł dalej naprzód.
Silion aep Mor:
Dotarles to zamknietych bram prowadzacych na cmentarz, byly niskie okolo 2,5m wysokosci wiec mozna byly je spokojnie przeskoczyc, ale dla osoby w zbroi to moglby byc problem. Metalowe sztachety rowno ulozone pionowo stanowily plot, co pol metra na calej wysokosci, znajdowaly sie poziome sztachety.
TheMo:
Zamknięty cmentarz to pewno najmniejszy z problemów. Płot łatwo rozebrać, zwłaszcza, jeśli jest z drewna. Nie trzeba skakać przez bramę. Jednak Themo nie miał zamiaru robić tych rzeczy. Wolał wejść jak człowiek. Postanowił obejść ogrodzenie dookoła. Gdzieś powinien się znajdować grabarz czy dozorca. I to właśnie kogoś takiego szukał. Taka osoba powinna znać ten teren, przynajmniej na tyle, by móc powiedzieć coś więcej niż sołtys czy inni ludzie. Obrał kierunek na prawo i kroczył wzdłuż ogrodzenia. Starał się nie zbaczać z drogi, chociaż w takim otoczeniu ciężko się zgubić.
Silion aep Mor:
Chodziles wokol plotu wykonanego z metalu. Gdy juz miales tracic nadzieje, nagle uslyszales glos dobywajacy sie z cmentarza. - Ej ty, co sie tu szlajasz? - krzyknal do ciebie grabarz.
TheMo:
Zagłębiał się coraz dalej cały czas idąc obok ogrodzenia. A przecież nie był pijany. Miał się wracać i iść w drugą stronę. Już nawet odwrócił się na pięcie. Jego plany powstrzymał grabarz, który niestety potraktował go jako jakiegoś przybłędę. Themo postanowił uświadomić mu jego błąd.
-Panie, ja tutaj jestem z ramienia pana szlachcica Erenus. Sołtys mi powiedział o dziwnym potworze, który porwał jego córkę. Mam rozwiązać ten problem. Wpuść mnie pan to pogadamy.
Powiedział głośno opierając się o płot. Potem puścił się i zrobił to, co zamierzał wcześniej. Powrócił do bramy licząc, że grabarz mu otworzy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej