Tereny Valfden > Dział Wypraw
Prawdziwe czy nie? - to się jeszcze okaże
Silion aep Mor:
Smok pokrecil glową, kiwnal na znak ze rozumie po czym rzekł do ciebie.
- WIEM JAK SIĂ ZWIESZ DZIECKO! WIEDZIAÂŁEM TAKÂŻE ÂŻE TWOJA WYTRWAÂŁOÂŚĂ POZWOLI CI TU DOTRZEĂ! WIEDZIAÂŁEM ÂŻE PRZYBĂDZIESZ! MAM NADZIEJĂ ÂŻE MI POMOÂŻESZ! ZANIM COKOLWIEK POWIESZ MUSZE CIE OSTRZEC, MOZESZ POMĂC MI LUB STARCOWI, TYLKO JEDNEMU NA RAZ. O CĂRKO INNOSA WIEDZ ÂŻE BEDE MIAÂŁ CIE CZYM WYNAGRODZIĂ! - wskazal ci lapa sterte zlota za soba. - ZAWSZE JESTEM PRZYGOTOWANY! DECYDUJ MÂĄDRZE!
Armin:
Armin była zaskoczona odpowiedzią i propozycją smoka. Nie wiedziała co o tym myśleć. Jak to każda kobieta musiała się najpierw o wszystko zapytać:
- A jeśli chciałabym pomóc tobie to co bym musiała zrobić? - z ciekawocią spytała się stworzenia.
Silion aep Mor:
- O DZIECKO PUSTYNI! DOPĂKI SIĂ NIE ZDECYDUJESZ NIE MOGE POWIEDZIEĂ CI ZBYT WIELE. SAMA KREUJESZ SWE LOSY I MUSISZ WYBRAĂ! LECZ ZWAÂŻ NA TO ÂŻE CAÂŁY CZAS PODRĂÂŻY LOS BYÂŁ CI PRZYCHYLNY! POWIEM CI TYLE: POMOÂŻESZ MI PRZYWRĂCIĂ PORZÂĄDEK! - słyszac ostatnie słowa przeszył cię mocny dreszcz ktory po chwili rozlał się po twoim ciele przyjemnym ciepłem. - POMAGAJÂĄC MI ZYSKASZ WIĂCEJ NIÂŻ MOÂŻE DAĂ CI KTOKOLWIEK INNY! JA PRADAWNY SMOK, CZY STARY GÂŁUPIEC? - gdy smok wypowiadał do ciebie ostatnie dwa zdania w jego słowach czułaś moc, nie wiadomo dlaczego czułaś jak cię otacza. Ponownie wryło cię w ziemię i nie mogłaś się ruszyć. Cos w glebi serca podpowiadalo ci ze starzec ma niecne zamiary.
Armin:
Armin po raz kolejny przeszył dreszcz. Poczuła też otaczającą ją moc. Nie umiała tego wytłumaczyć. Pomyślała przez chwilę i odpowiedziała stworzeniu:
- Dobrze, pomogę ci. Pomogę ci w przywracaniu porządku na tym świecie. - oznajmiła czarnoskóra. Wydawało jej się, że smok ma lepsze i szlachetniejsze zamiary od staruszka. - Powiedz mi tylko co mam zrobić. - dodała po chwili namysłu kobieta.
Silion aep Mor:
- SPOKOJNIE DZIECKO, NA WSZYSTKO PRZYJDZIE CZAS! NAJPIERW PODDAM CIĂ ZAGADCE ABY SPRAWDZIĂ TWOJE INTENCJE! POÂŹNIEJ BEDZIESZ MOGÂŁA MI ZADAWAĂ PYTANIA!
Smok zionął ogniem na 3 metry przed twoimi nogami, twoim oczom ukazał się płonący prostokąt o wymiarach 5 metrów szerokości i 2 metry długości. Gdy smok zaczął swą opowieść płomienie animowały wydarzenia z niej.
- ÂŻYÂŁO KIEDYÂŚ DWĂCH WOJOWNIKĂW. PIERWSZY Z NICH BYÂŁ SZLACHETNY, ODZIANY W CZERWONÂĄ NICZYM PÂŁOMIENIE ZBROJĂ Z RUDY. DRUGI ZAÂŚ BYÂŁ NIKCZEMNY, ODZIANY W PONURÂĄ NICZYM NOC ZBROJĂ Z CZARNEJ RUDY. PEWNEGO RAZU SPOTKALI SIĂ I DOSZÂŁO MIĂDZY NIMI DO WALKI. PODCZAS TEJÂŻE BĂJKI CZERWONY DOTKLIWIE RANIÂŁ CZARNEGO PO CZYM ROZESZLI SIĂ. MINELO DUÂŻO CZASU. CI SAMI DWAJ WOJOWNICY SPOTKALI SIĂ PONOWNIE I ZNĂW DOSZÂŁO DO WALKI. RYCERZE WALCZYLI MIĂDZY SOBÂĄ ZACIEKLE, AZ TU NAGLE NIE WIADOMO SKAD NADSZEDÂŁ WOJOWNIK ODZIANY W ZBROJE Z NIEBIESKIEJ RUDY. ZABIÂŁ TENÂŻE WOJOWNIK OBU RYCERZY PO CZYM POPEÂŁNIÂŁ SAMOBĂJSTWO. TAK WIEC MOJE DROGIE DZIECKO PUSTYNI DO CZEGO NAWIÂĄZUJE TA OPOWIEÂŚĂ? - gdy smok skonczyl mowic przestałaś się wpatrywać w plomienie gdyż te znikły.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej