Tereny Valfden > Dział Wypraw
Prawdziwe czy nie? - to się jeszcze okaże
Silion aep Mor:
Niestety na północy nie było ścieżki lecz ciemny, ponury gęsto porośnięty drzewami i krzakami las. Armin z trudem przedzierała się przez krzaki, starała się torować sobie drogę przy pomocy dwuręcznego miecza. Gdy maurenka zagłębiała się w las z każdym krokiem robiło się coraz ciemniej gdyż drzewa skutecznie przysłaniały słońce. W lesie było podejrzanie spokojnie. Droga przez gęstwiny strasznie ci się ciągła.
// Sprawa zalatwiona, mozesz pisac ;)
Armin:
- Cholera! - krzyknęła kobieta. - Czy ten las się nigdy nie skończy?! - spytała się pewnie samej siebie. W głosie dało się słyszeć irytację. Obok niej nie było żadnej żywej istoty. Armin przez pewien czas czuła się tak, jakby była na wygnaniu. Sama w sercu ciemnego, mrocznego lasu. Niestety spokój, który panował wokół niej, nie przynosił ukojenia nerwom maurenki. Powoli przestawała widzieć słńce, które było dla niej oświeceniem. Czarnoskóra zaczynała tracić chęci oraz nadzeję, że kiedkolwiek dotrze do obranego celu wyprawy.
Silion aep Mor:
Szlaś przed siebie z trudem przedzierając się przez gęste zarośla, w pewnej chwili po twojej lewej jakieś 20 metrów w oddali coś warknęło, zignorowałaś to i szłaś dalej.
1xWilk
Po kilku minutach trudnej drogi za tobą wyłonił się wilk, warczał zaciekle obnażając kły. Jego iskrzące się na rubinowo oczy przeszywały cie na wylot, wystraszyłaś się. W ciagu tych ułamków sekund gdy usłyszałaś warczenie zdarzyłaś sie zorientować o co chodzi. Gdy się odwróciłaś wilk już na ciebie biegł z zamiarem ugryzienia cie w noge, masz kilka sekund na reakcje.
// Wilk znajduje się 1 metr od ciebie i biegnie, masz kilka sekund na reakcje.
// Jest godzina 19:15.
Armin:
Armin pod wpływem impulsu uwolniła ukryte ostrze, które miała na swojej prawej ręce. Kiedy wilk zbliżył się do niej, przejechała ostrzem o twarz zwierzęcia. Bestia przeraźliwie jęknęła z bólu i przystanęła na moment. Kobieta starała sie uspokoić i wyczulić wszystkie swoje zmysły. Wzięła miecz i trzymała go mocno w obydwóch rękach. Wilk podniósł głowę i spojrzał maurence prosto i głęboko w oczy. Można było zauważyć, że był rozwścieczony faktem, iż czarnoskóra odparła jego atak. Jego oczy miały zielonkawą poświatę, a czarne jak węgiel źrenice przypatrywały się swojej przyszłej ofierze. Wilk zaczął biec w stronę Armin z zamiarem przewrócenia jej. Kobieta jednak wysunęła miecz przed siebie i trzymała go najmocniej jak sie da. Zwierzę całą swoją siłą nacierało na maurenkę, ale broń zrobiła swoje. Bestia nadziała się na miecz i uleciało z niej życie. Przestała się ruszać, a jej wzrok nie wydawał sie już taki groźny. Czarnoskóra popatrzyła na przez chwilę na swoją ofiarę, a potem wyjęła miecz z wnętrza wilka. Był on cały od zwierzęcej krwi, więc go wytarła o sierść martwej istoty. Schowała ukryte ostrze i zaczęła oddalać sie od miejsca zbrodni. Miecz przydał jej sie teraz do innych celów, a mianowicie do karczowania lasu. Chciała za wszelką cenę się z niego wydostać, ponieważ nie zamierzała w nim zostać na noc...
Silion aep Mor:
// Tak dla jasności rubin ma czerwony kolor, wilk mial czerwone oczy ;)
Po udanym zabójstwie wilka Armin szła przed siebię torując sobie drogę mieczem. Po pięciu minutach drogi trafiła na małą okrągłą polankę o średnicy 100 metrów, dookoła były drzewa i krzaki. Poczułaś wielką ulgę widząc że dalej na północy nie ma już krzaków lecz tylko i wyłącznie drzewa. Postanowiłaś odpocząc chwilkę, gdy tylko usiadłaś na minutkę zza drzew wyłoniły się dwa wilki najprawdopodobniej kompani tego zabitego.
2xWilk
Jeden z wilków znajdował się 15 metrów od ciebie na północny zachód, drugi zaś znajdował się 18 metrów od ciebie na północny wschód. Wilki przez chwile warczały na ciebie złowrogo po czym oba rzuciły się do ataku starajac sie ugryzc cie w szyje. Masz niecałą minute na reakcje.
// Wilki szarżują na ciebie, mają pierwszenstwo ataku.
// Przypominam że siedzisz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej