Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sen na jawie czy jawa we śnie?
Rodred:
On na chwilę przestał walić, obrócił do ciebie głowę i rzekł.
- W piekle.
Po czym kontynuował walenie.
Silion aep Mor:
- To dobrze, czyli dalej idę wgłąb. - rzekł sam do siebie. - Człowieku, czemu tak walisz w stół, połamiesz go. Lepiej powiedz mi jak się stąd wydostać w głębsze kręgi.
Rodred:
Ktoś do ciebie podszedł.
- Widzę, że jesteś tu nowy? Co ci tak spieszno do sędziów chłoptasiu? Masz czyste sumienie? Na pewno nie sądząc po tych bliznach.
Silion aep Mor:
-A kim ty jesteś że mówisz mi o moim sumieniu? Sam przecież siedzisz w piekle. Zreszta wszyscy tu siedzimy. Za co tu pokutujecie?
Rodred:
- A czy to ważne? Rozłożył ręce. - I tak stąd nie wyjdziemy.
Usłyszeliście kamienny chrzęst kamienia o kamień. Człowiek obrócił się w stronę bramy, która zaczęła się otwierać.
- Oho. Idą po ciebie. Szybko. Musisz być jakiś specjalny. Popatrzył na ciebie z zainteresowaniem po czym machną ręką. - To bez znaczenia. I tak cię nie wypuszczą. Nikogo nie wypuszczają.
Z bramy wyszły dwa wysokie demony. Każdy z nich miał 7 metrów wysokości. Odziani byli w ciężkie pancerze i dzierżyli włócznie. Z hełmów wystawały im ogromne rogi.
Obaj zmierzają w twoją stronę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej