Tereny Valfden > Dział Wypraw
Spokój duszy, spokój sercu
Eddar aeb Shar:
- Spokojnie, drogi panie, jestem tu co by pomóc. O co chodziło z tym zakonnikiem? I skąd ta bestyja się wzięła?
Mohamed Khaled:
- Krasnoludy to są jednak tępe stworzenia... - mruknął pod nosem karczmarz, znów kierując na Ciebie swój wzrok. - Jakbyśmy wiedzieli, to sprawa byłaby zgoła inna, wojowniku.
Eddar aeb Shar:
- Nie jestem wojownikiem. Jestem krasnoludem, a krasnoludy są mistrzami w rozwiązywaniu problemów. Z reguły przy pomocy alkoholu. Tak więc usiądź tu ze mną na chwilę, napij się i powiedz mi co wiesz o tym, o co pytałem.
Mohamed Khaled:
- Przecie Ci mówię, że nie wiem nic... - karczmarz palnął się w czoło i odszedł od lady, odwracając się do Ciebie plecami. Jednakże, w karczmie nie było tylko tego jednego człowieka.. Kątem oka dostrzegłeś mężczyznę, który kiwał do Ciebie głową i zachęcał do przyłączenia się.
Eddar aeb Shar:
Krasnolud dopił co miał i skierował się w stronę obcego dżentelmena w kapeluszu. Dosiadł się bez słowa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej