Tereny Valfden > Dział Wypraw
Związany paktem #2
Rodred:
- Poszukuje jakiejś budowli, pewnie ukrytej. Albo kogoś. To znaczy pewnego człowieka imieniem Devristus. Co prawda mam mapę ale ona wskazuje tylko miejsce do którego zmierzam. Pokazałem jej mapę (ale nie oddałem). - O tu. Wskazałem punkt w środku dżungli.
Hope:
Demonica poszybowała ponad korony drzew, aby rozejrzeć się w poszukiwaniu tajemniczej budowli.
Po chwili wylądowała tuż przy Rodredzie. Wskazała palcem na mapie...
- Tu jesteś, tu musisz iść, kieruj się tędy pokazała palcem.
Rodred:
- Wielkie dzięki! Mogę Ci się jakoś odwdzięczyć? Uśmiechnąłem się. Najdziwniejszy demon jakiego spotkałem. No chyba, że to pułapka. Zaczynam zbierać się by odejść.
Hope:
- Pozostań sobą, obiecaj mi to.
Rodred:
Popatrzyłem na nią trochę zaskoczony zastanawiając się o co jej może chodzić po czym przytaknąłem. - Dobrze. Jeszcze raz dzięki. I ruszyłem we wskazane miejsce.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej