Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu - Hagmar
Kenshin:
Szedłeś pieszo, bo na to wyglądało, a droga przez otaczające lasy pola i farmy była długa i nudna. Dochodził wieczór, kiedy mijałeś wieś. Droga jednak była spokojna, zapowiadało się także, że księżyc będzie świecił bardzo mocno w nocy oświetlając drogi.
Wybór: zostajesz na noc czy ruszasz dalej?
Hagmar:
Hagmar wolał zostać, wszak samotne i piesze wędrówki po lasach i drogach były niebezpieczne. Niezależnie od kraju. Człek więc swe kroki skierował ku centrum wioski.
Kenshin:
Miejscowość nie była zbyt imponująca, bo była mała i liczyła zaledwie kilka domów. Właściwie można powiedzieć, że tam gdzie się zaczynała to i się kończyła. Gdy w końcu dotarłeś do, " centrum" rzuciło Ci się w oczy, że wieś jakby była opuszczona, bo mało jej mieszkańców przebywało obecnie swych domach. Większość kończyła jeszcze pracę związaną z rolą i obrządkiem w gospodarstwach. Jednak robiąc parę kroków dalej zauważyłeś starą karczmę, ale w pełni funkcjonującą to dobra okazja do wypytania o dalszą drogę i znalezienie noclegu na noc.
Hagmar:
Wieś jak wieś, wiele jest osad na świecie. Mniejszych, większych. Ale z całą pewnością bardziej "żywych". Hagmar mimo ledwo trzech grzywien w kieszeni ruszył do karczmy. Pchnął drewniane drzwi i wszedł do środka...
Kenshin:
Drzwi lekko zaskrzypiały, kiedy je popchnąłeś. W środku natomiast dojrzałeś kilku rolników, którzy szybciej uwinęli się ze swoją pracą. Jednak nie przykułeś ich uwagi i jedynie zignorowali ciebie rozmawiając dalej o swoich sprawach związanych z rolą oraz ilości plonów, jaką udało im się zebrać przed nastaniem zimy. Twoją uwagę natomiast przykuł karczmarz, który czyścił szklanice przypatrując się wszystkim, co się dzieje w jego gospodzie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej