Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zemsta to wyraz słabości
Isentor:
Nic nie da Ci 100% ochrony przed demonami. Znamię jest w stanie zatrzymać duchy i znane nam byty z otchłani. Nie mieliśmy jednak okazji testować go na silniejszych istotach. Nie wiemy jak działa na boskie demony i potężniejsze byty.
Rakbar Nasard:
- To mnie właśnie obawia. Nie znamy potencjału takich istot, a nie zawsze będziemy mieć sojuszniczego smoka, który nam pomoże. - wspomniał lub jakby wypomniał. - Pamiętam generała Sezota, którego spotkaliśmy w podziemiach bractwa ciemności. Był to zwykły pachołek, ale jego potęga mogła konkurować jedynie z tobą. Nasz potencjał osłabł ostatnio, czy masz jakieś plany, w jaki sposób moglibyśmy uzupełnić swoje siły?
Isentor:
Dlatego nasza organizacja uległa przebudowaniu, zmieniliśmy struktury tworząc więzi mistrz - uczeń. Dzięki temu każdy z mistrzów może być w pełni skupiony na trenowaniu swojego podopiecznego i przekazywaniu mu niezbędnej do osiągnięcia pełnej potęgi wiedzy. Musimy również rozpocząć prywatne badania i konsultować ze sobą wyniki. Przedwczoraj byliśmy przekonani, że wróg nie zagraża Valfden, nasza wieża została zrównana z ziemią zaś adepci zabici. Wczoraj sądziliśmy, że wróg nie jest na tyle potężny aby przeprowadzić frontalny atak. Dziś płyniemy na spotkanie z przeznaczeniem. Powinniśmy obawiać się jutra. Być może to zmobilizuje nas do cięższej pracy.
Rakbar Nasard:
- Kiedy byłem adeptem, wydawało mi się, że to my rozdajemy karty, wtargnięcie właśnie do bractwa ciemności czy zniszczenie mgły były zwycięstwami. Teraz tak jakby szale się odwróciły, staliśmy się ledwie pionkami. Popatrz co z nami zrobili, najpierw zaatakowali, a teraz przemyślnie wystawili do wiatru. Albo do gry weszły znacznie potężniejsze siły albo zaczęto przeciw nam ofensywę. - Rakbar zastukał palcami o reling, zawsze to robił kiedy się zastanawiał. Był też trochę zmartwiony. - Kto właściwie jest naszym wrogiem, Isentorze?
Isentor:
Meaneb i demony, tyle wiemy, nie znamy ich niestety z imion. Ciężko o wywiad w szeregach demonów - tutaj Isentor się uśmiechnął.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej