Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zemsta to wyraz słabości

<< < (24/30) > >>

Elrond Ñoldor:
Ostatni na statku nieprzyjaciela pojawił się Elrond. Wiadomo z jakiej przyczyny. Został zauważony przez jednego z demonów, który uznał, że dobrze będzie nadziać czarodzieja na swoje rogi. Arcymag nie miał jednak czasu na głupoty i zabawę w fechtunek. Skoncentrował się i wystrzelił w kierunku przeciwnika energię magiczną, która dzięki mortikinezie pozwoliła tak ukształtować moc, że demon wyleciał poza statek, topiąc się w portowej otchłani.

3 x Ogrzy demon

Dragosani:
Tymczasem Dragozani musiał uchylić się przed atakiem kolejnego demona. Potwór wymierzył w niego cios swoim toporem. Wampir zrobił unik, dzięki czemu nie został skrócony o głowę. Demon machnął ręką z tarczą, próbując uderzyć Draga. Antares musiał więc odskoczyć w tył, co też uczynił. Otchłanny stwór oczywiście ruszył za nim, rycząc wściekle i wymachując toporem jakoby małpa, co szaleje z kijem, gdy inna małpa zabierze jej banana. Zaatakował Draga, więc ten znów się wycofał. Wtedy demon zmienił taktykę. Schylił się i zaszarżował, celując swoim rogiem wprost w pierś wampira. Atak ten był wysoce niebezpieczny, niemożliwy do zablokowania. Jednak wampir mógł go uniknąć po prostu schodząc z drogi demonowi. Odczekał na odpowiedni moment, aby nie dać potworowi czasu na zmianę kursu, po czym odskoczył w bok, unikając przebicie rogiem. Demon zatrzymał się gdy uderzył w reling. Szczęśliwie dla niego nie skończyło się to wypadnięciem za burtę. Pechowo dla Draga. Demon odwrócił się i ruszył na wampira. Zaatakował agresywnie, rozwścieczony tym, że nie zdołał przebić wampira rogiem. Drago unikał ciosu i szybkim krokiem znalazł się z boku demona. Była to idealna szansa, aby zadać cios, co też wampir uczynił. Trafił demona w rękę. Tę w której potwór trzymał topór. Cięcie było mocne i celne. Ostrze trafiło nieco powyżej łokcia demona i pozbawiło potwora kończyny. Demon ryknął. Błyskawicznie się okręcił wokół, chcąc trzasnąć Draga tarczą. Ten jednak uniknął ciosu, odskakując w tył. Demon odrzucił tarczę i rzucił się na wampira, wymachując łapą uzbrojona w pazury. Dragosani uchylił się przez pazurami i przemknął tuż obok demona, zwinnie niczym lis. Okręcił się błyskawicznie i zadał cios potworowi. Ostrze szabli spadło tuż poniżej jego kolana, odcinając jego nogę. Drago wymierzył jeszcze silne kopnięcie w zad demona, przewracając go. Demon i tak już tracił równowagę, więc nie było to trudne zadanie. Wampir doskoczył momentalnie do jego karku i jednym ciosem ściął jego łeb. Odskoczył od zwłok i rozejrzał się, aby sprawdzić jak radzą sobie pozostali. W sumie na pokładzie zostało już niewiele demonów.
2x Ogrzy demon

Rakbar Nasard:
Na pokładzie zostało już tylko dwóch demonów. Tylko jeden z nich był blisko Rakbara i niemal od razu go zaatakował. Szył od góry, nabierając wcześniej zamachu. Rakbar wyciągnąwszy wcześniej swój bułat ze srebra ustawił się do pozycji obronnej. Ogromny wysiłek musiał włożyć w sparowanie ataku, gdyż jego przeciwnik przewyższał go wzrostem, wagą jak i siłą. Chwilę potem pojawił się kolejny atak i znowuż musiało nastąpić nie-do-końca udolne sparowanie. W ruchach ogrzego demona pojawił się jednak błąd, niechroniony obszar ciała. Mag wykorzystał tą szansę i wykonał bardzo szybkie pchnięcie w prawe ramię napastnika. Ten ruch był decydujący, bowiem srebro podziałało na demona destabilizująco, stracił on rezon i koncentrację, przez co Rakbar dostał kolejną chwilę i szansę do wykorzystania. Wykonał on pełny obrót i z wielkim impetem wykonał cięcie od boku, odcinając łeb stwora, który odleciał na kilka metrów od pola walki. Posoka pokryła okolicę, jak i samego maga.
- Ohyda. - skwitował krótko.

1x Ogrzy demon

Elrond Ñoldor:
Został ostatni na pokładzie. Nie było czasu toteż Arcymag zastosował identyczna taktykę jak z poprzednim. Energia magiczna wypłynęła z jego ciała i pomknęła w kierunku przeciwnika. Mortokineza zrobiła swoje. Ostatni ogrzy demon wystrzelił jak z procy za burtę. Utopił się.

0x Ogrzy demon

Isentor:
Alarm wzniesiony przez ogrzego demona zwiastował nadejście posiłków. Fort w Atusel nie poprzestawał wystrzeliwać kolejnych salw w stronę floty nieprzyjaciela. Uda Mortis były gotowe do ataku z flanki. Ashar Darash uniósł rękę na znak rozpoczęcia ostrzału okrętów wroga. Galeonem lekko zakołysało po ostrzale jaki rykoszetem otrzymał w sterburtę. Demony rozpoczęły przegrupowanie w celu osaczenia ostrzeliwującej flotę fregaty.
Elrond i Drago zatrzymajcie demony przy wyjściu spod pokładu, ja z Rakbarem zajmiemy się okrętami wroga przywołując meteory.

Dwa białe demony wyszły na pokład statku. Tuż za nimi demoniczny behemot zaganiany był przez demona na windę do opuszczania towarów.

http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bia%C5%82y_demon x2
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demoniczny_behemot x1
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demon x1

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej