Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ten las jest nasz!
Mourtun:
Cały plan szlag trafił!
Niziolek podkradl się na 10metrow do klusownikow, po czym wybiegl z krzakow na bandytow ktorzy atakowali Ukaha bedac w odleglosci od nich mniejszej niz 5 metrów krzyknal: - Heshar - z runy wybuchl plomien palac bandytow, reszta nie wiedziala co sie dzieje, dobyl runy Anoshu po czym krzyknal do przywodcy: - Ani sie ruszcie skurwysyny bo skonczycie jako bryla lodu, Ukah obezwladnij tego gnojka! A wy opuscic bron! Nie zartuje!
Ukah:
Ukah widząc ze sytuacja opanowana podszedł do przywódcy bandytów i zabrał mu jak i reszcie bandytów broń po czym rzucił ją na kupkę. Nastepnie podszedł do bandyty i wiedząc że chroni go mag uderzył go mocno z prawego sierpa.
Rodred:
//Sytuacja będzie opanowana jak ja tak powiem ;)
Bandyci okazali się bardzo szybcy. Gdy niziołek pokonywał owe 5 metrów jeden ze strzelców postrzelił go w ramię. Zdążył jednak wykrzyczeć słowo "Heshar" nim bul go obezwładnił. 3 kłusowników stanęło w płomieniach 3 popadło w lekką panikę. Nikt kto całe życie spędza w lesie nie lubi ognia. 2 trzymających Ukaha mocniej go złapało.
Przywódca szybko zrzucił płonący płaszcz. Spanikowani szybko się ogarnęli i pomogli się ugasić kolegą jednak są oni poważnie poparzeni. - No no co my tu mamy. Rzekł szef. - Nawet jakiś mag się przypałętał. Szef będzie zadow... To były ostatnie słowa jakie Ukah usłyszał nim odebrano mu przytomność mocnym ciosem kolby w głowę.
// Możecie się buntować, że postawiłem was w sytuacji bez wyjścia. Jednak zachowanie tych bandytów o ile dobrze pamiętam było względnie opisane w liście. Możecie to odebrać jako skutek waszego dość marnego planu. Po jakiego grzyba mieli by was tachtać do samej siedziby, żeby was tam zabić? Poza tym chcecie zniszczyć bazę bandytów. Kłania się czytanie ze zrozumieniem. Więcej wam już nie mówię może sami dojdziecie do tego o co chodzi.
Ukah:
//Plan nie zakładał tak dużej liczby bandytów i tego że mnie nie zabierze do siedziby. Nie mniej jednak mnie nieprzytomnego chyba wezmą do bazy a z Mourtunem czyli magiem sobie nie poradzą :) a tak w wielkim skrócie zjebaliśmy :D
Mourtun:
// W liscie nie ma opisanego ich zachowania, pisze tylko ze poluja na zadkie zwierzeta i ze ich baza lezy w centrum lasu. Mam cytowac? Ktore ramie mi postrzelono? Nie mam pojecia co ze mna zrobia, jestem przytomny? Nie wiem czy sie tymi runami wybronie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej