Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Przeklinanie
DeadFish:
Mnie to obojętne, czy ktoś przeklina czy nie. Przeklinanie również wtopiło się mi w język i używam tych słów dość często, co nie znaczy że cały czas. Ogólnie jak słyszę że ktoś przeklina uważam to za coś normalnego...jednak przeklinam tylko w towarzystwie kolegów. Wśród dorosłych zachowuję kulturę.
Halina Kiepska:
Hmmm... Muszę przyznać, że całkiem ciekawy topic. Mało takich tutaj ostatnio, więc nie zaszkodzi się wypowiedzieć.
Do wulgaryzmów podchodzę z dystansem. Należy pamiętać, że jest to również część języka polskiego, o której nie można tak po prostu zapomnieć. Oczywiście we wszystkim powinien istnieć umiar, a w tym przypadku dość spory. Ja jednak ani nie potępiam tego typu słownictwa, ani też nie jestem zwolennikiem wulgaryzmów. To, czy ktoś ich używa, czy nie, powinno być osobistą sprawą każdego człowieka, jak również powinno świadczyć tylko o nim. Trzeba jednak pamiętać o tym, że niektórym może to przeszkadzać. Dlatego rzucanie błotem w miejscach publicznych, nie jest dobrym pomysłem.
Oczywiście mi również zdaża się często używać wulgaryzmów, ale wcale się tego nie wstydzę. Wiem, kiedy można, a kiedy nie powinno się przeklinać, dlatego nie mam z tym większego problemu. Ciekawym faktem jest jednak to, że szczególne zahamowania mam w towarzystwie płci przeciwnej. Sam nienawidzę, kiedy dziewczyny posługują się takim słownictwem, więc kontroluję również siebie podczas rozmowy z nimi.
DODO:
Ja takowego słownictwa nie toleruję i nie będę tolerować. Mówienie wulgarnym językiem jet tylko dowodem na to, że dany człowiek ma ubogie słownictwo ponieważ nie zna słów którymi można, by zastąpić ów brzydkie słowa. Osobiście nie używam wulgaryzmów oraz nie szanuję osób, które mówią tym językiem przy mnie. Jak można zauważyć świat przejmują dzieci, które nie umieją się porządnie wysłowić, robią liczne błędy ortograficzne a co najważniejsze nie potrafią się zachować. Ja na prawdę mogę zrozumieć sytuację, gdy ktoś jest naprawdę wzburzony to może nie zapanować nad językiem, ale w codziennym życiu ? Osobiście znam osobę która w co drugim zdaniu używa słowa na "K", co w trzecim na "CH", a co czwartym na "P". Taki język jest według mnie obraźliwy i świadczy o poziomie inteligencji osobnika. Wielu z was zapewne czytając ten tekst oburzy się mówiąc głośno, że to, że wypowiada się wulgarnym słownictwem nie świadczy o tym, że jest głupia. Jednak postarajcie się nie używać tego języka a zobaczycie, że otoczenie zacznie was inaczej traktować. Wyrzuć ze słownika wszystkie wulgarne słowa a wgraj kulturę ( hmm przypomniał mi się "ÂŚwiat według Kiepskich") . Pragnę zauważyć też, że nikogo nie obrażam swoją wypowiedzią oraz, by nikt nie brał jej sobie do serca, gdyż każdy może mieć inne zdanie co do tego języka.
Arthas:
Cóż, nie przepadam za tego rodzaju słownictwem i bardzo staram się go nie używać, jednak niekiedy wymsknie mi się jakieś słowo zaliczane do wulgaryzmów. Następuje to wówczas, gdy coś lub ktoś mnie zdenerwuje, zezłości, zepsuje mój dobry humor i tym samym spowoduje, że wymówię jakieś przekleństwo/wulgaryzm. Staram się to robić jak najrzadziej i próbuję często kontrolować swój język, jednak często nerwy zwyciężają i wiadomo, jak się kończy.
Jeśli chodzi o różne inne sytuacje życiowe, nie używam przekleństw dla zabawy bądź dla "przyszpanowania" przed kimś. Znam wiele takich osób, które mówią takim językiem na codzień i zachowują się w ten sposób karygodnie. Bez przesady, trzeba mieć umiar, a tej sprawie należy poświęcić szczególną uwagę, bon czasem nadmierne rzucanie epitetami i wulgaryzmami może skończyć się bardzo źle.
momo:
Sporo moich kumpli lubi sobie stosować przerywniki, i robią to tak często że już chyba nie bardzo potrafią (poza szkołą) mówić bez przekleństw. Ja tam tego nie rozumiem, oczywiście, że każdemu może się czasami wymsknąć, ale tak jakby nie można było poprostu używać innych słów. Raczej nie używam wulgaryzmów, a jeśli kumple przeklinają przy mnie to poprostu to olewam, jego sprawa co mówi i to o nim świadczy, a co ja to o mnie. Nie lubie za to kiedy przeklinają dziewczyny, jakoś mi to tak zupełnie do nich nie pasuje (tak samo jak taka z petem w zębach), w końcu to płeć piękna, a przeklinanie do pięknych rzeczy nie należy. Więc o dziewczymie to jeszcze gorzej świadczy niż o chłopaku, ale to każdego indywidualna sprawa. Sam przy dziewczynach nie przeklinam, a wynika to nie tylko z tego, że nie wypada, ale poprostu większość dziewczyn które znam poprostu tego nie lubi. Tak że jak mam ochote to przeklinam, jak nie to nie, jednak nie weszło mi to w krew, i jak wiem że trzeba to spokojnie mogę się od tego powstrzymać. Pozdro...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej