Tereny Valfden > Dział Wypraw

Odbudowa

<< < (2/13) > >>

Devristus Morii:
- Wyruszycie do do tartaku na zachód stąd. Macie się dowiedzieć czemu dostawy drewna się opóźniają.

Armin:
- Jak daleko jest ten tartak, czy możemy tam dotrzeć jakimś traktem? I czy znane są jakieś dodatkowe szczegóły? - Armin wolała wypytać się o wszystko wcześniej niż potem szukać drogi na oślep z nieogarniętą elfką. - I jeszcze, dokąd nie docierają te dostawy drewna?

Devristus Morii:
- Skoro ja wysyłam Was na to zadanie to znaczy, że dostawy nie docierają do Nas. Trochę drogi na zachód i najpierw droga prowadząca z Opactwa. Ruszajcie się, bo czas goni.

Armin:
Armin nie znała jeszcze dobrze wyspy, więc nie wiedziała, gdzie jest tartak. Spodziewała się tego samego po towarzyszce i myślała, że to ona będzie musiała przejąć inicjatywę.
- Dziękujemy za te jakże przydatne informacje - mruknęła pod nosem czarnoskóra i rzuciła taurenowi zimne spojrzenie. - Ruszamy! - powiedziała kobieta patrząc w stronę Demetris. Co za wyprawa... Muszę iść niewidomo gdzie z elfką, która mówi na siebie ruda. Coś czuję, że będzie ciężko nawiązać dialog przez to, że nie lubię gadać i jestem zbytnio zamknięta, jeśli chodzi o sprawy osobiste.. Zaczęły iść nie spoglądając na siebie powoli zostawiając za sobą mury wiekowego opactwa. Armin patrzyła na drzewa, które ruszały się przez wiejący ciepły wiatr. Szły tak przez dłuższą chwilę w grobowej ciszy...

Demetris:
A Demetris uśmiechnęła się tylko, zrobiła pełen wdzięku piruet wokół własnej osi szukając gdzie jest zachód. "Tam!" - zawyrokowała i wskazała na wyjście z Opactwa. Choć naprawdę nie wiedziała gdzie jest ten zachód. Albo chociaż północ. Ale od czego miała tak miłą maurenkę? Podążyła więc za nią grzecznie, nie opierając się wcale. Tylko trochę skryta się zdawała i niechętna do dzielenia się życiem z innymi. Ciekawe czemu
Demetris sobie szła i mierzyła czarnoskórą od góry do dołu. Najpierw ciemne kręcone włosy. Zadbane. Potem całkiem zgrabna talia i długie nogi. Kroki stawiała ostrożnie, ruchy miała opanowane. Długoucha natomiast wcale o to niedbała. Szła tak jak jej wygodnie, czasami przystając na chwilę gdy coś zwróci jej uwagę, machając wesoło rękoma, czasem tiptoami a czasami dłuugimi krokami.
-Ekhem....- odkaszlnęła znacząco, chcąc przerwać tę dziwną ciszę. -No więęęc, skoro mamy razem spędzić trochę czasuuu.... To może powiesz mi coś o sobie?- zaczęła. -Na przykład gdzie mieszkasz, o! Albo... CO lubisz najbardziej jeść? I gdzie spędzasz najchętniej czas? Bo ja na przykład lubię las... Piękny letni las! Ale zimą też jest piękny, mówię ci! A długo jesteś na wyspie? Jesteś w jakiejś organizacji? Hm? No poowiedz, proooszę!...- chwyciła Armin za ramię i spojrzała jej brązowe jak czekolada oczy. -Piękne masz oczy!- dodała z zachwytem uśmiechając się.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej