Tereny Valfden > Dział Wypraw
Być albo nie być - Pojedynek tarczy i ostrza
Dragosani:
- Nie ma emocji, jest spokój. Nie ma ignorancji, jest wiedza. Nie ma namiętności, jest pokój. Nie ma chaosu, jest harmonia. Nie ma śmierci, jest życie. - Dragosani zacytował kodeks Protektora, tak dobrze mu znany. Stłumił kiełkujące emocje gniewu. Liczyła się klarowność umysłu. Mimo straty przyjaciela, nie mógł sobie pozwolić na żal, smutek, gniew, czy co tam jeszcze. To był środek.
Charon:
- Zaprawdę pięknie recytujesz dewizę protektorów. Niestety spokój to kłamstwo, jest tylko pasja, dzięki pasji osiągasz siłę, dzięki sile osiągasz potęgę, dzięki potędze osiągasz zwycięstwo, dzięki zwycięstwu zrywasz łańcuchy. Udowodniłeś, że to gniew Cię oswobodził! Uległeś domenie niszczyciela Dragosani.
Dragosani:
- W tym zabójstwie nie było emocji - sprzeciwił się Drago. - Tylko konieczność. Wszelkie inne środki zawiodły. Pozostał ten jedyny. ÂŹle interpretujesz tę walkę, nieznajomy. Niczemu nie uległem. Stłumiłem emocje, aby móc zakończyć życie tego orka.
Charon:
- Nie pojmujesz intencji domen młoda bestio. Nie powiedziałem Ci abyś dostarczył mi martwego orka, poprosiłem jedynie o jego głowę. Jako protektor powinieneś doprowadzić przed moje oblicze żywego więźnia. Niestety uległeś pokusie podnosząc rękę łamiąc tym samym kodeks. Nie będę oceniał Twych pobudek, w pakcie potrzebujemy również niszczycieli. Chodź za mną.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej