Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŻadna praca nie hańbi [Czyli Boski ÂŻigolo powraca!]
Melkior Tacticus:
Rozległo się pukanie.
Adaś:
Kiedy tylko usłyszałem pukanie, szybko sprawdziłem czy wszystkie bronie są w łatwo dostępnych miejscach, a ponad to czy są nie widoczne. Nie wiedziałem co prawda kto idzie, ale lepiej było się przygotować. Tak więc gdy się upewniłem otworzyłem na oścież drzwi, tak aby gość wchodzą mijał mnie z boku.
Melkior Tacticus:
W drzwiach stanął elegancki człowiek w średnim wieku.
- Jestem Jakub, a Ty... Ty mnie dziś zabawisz. Powiedział wchodząc do środka i kładąc się na łóżku.
Adaś:
-Witam jak Pan pozwoli to proszę się zdać na mnie. Ja już dobrze wiem jak Panu sprawić przyjemność.-Wszystko to starałem się mówić głosem profesjonalisty, z nutą "oddania".
Melkior Tacticus:
- No, to do roboty... Zamknął oczy i czekał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej