Tereny Valfden > Dział Wypraw
Letnie popołudnie
Evening Antarii:
Jakieś ostatki fioletowych kwiatów być może utrzymały się na krzaku. Jednakże nie to było najważniejsze.
Armin szła jakieś dwadzieścia minut. Ot, zwykły spacerek. Całkiem przyjemny zważywszy na to że ostatnie dni Armin miała zajęte "pracą".
Tak więc szła i szła i szła i szła. A po drodze spotkała mężczyznę na koniu zmierzającym w przeciwną stronę.
- Panienka na spacerek? W tamtą stronę jest dość niebezpiecznie.... dużo dzikiego zwierza. No ale można dojść do całkiem miłej karczmy.- zakomunikował gdy się mijali.
Armin:
Armin zmierzyła mężczyznę wzrokiem. A że miała dobry humor odezwała się do niego.
- O, naprawdę? - maurenka była ciekawa co jest na końcu ścieżki, ale nie znała tu ludzi i pomysł z karczmą wydał jej się fascynujący - Może pan wskaże gdzie jest ta karczma?
Evening Antarii:
- Ano, na wprost!- machnął ręką w tamtym kierunku. - No ale ze szlaku i dzikie zwierzęta korzystają. Radzę panience uważać. Tym czasem... spieszę się. Do widzenia!- i odjechał w swoją stronę ostrzegając maurenkę o tutejszych zagrożeniach.
I rzeczywiście, kilkaset metrów dalej Armin mogła usłyszeć niepokojący szelest liści i łamane gałęzie. Czasem nawet warczenie. Coś czaiło się w zaroślach...
Armin:
Dziewczyna cofnęła się trochę od miejsca szelestu. Nie lubiła odgłosów, których nie rozpoznaje. Ta sytuacja była dla niej bardzo frustrująca. Myślała, że na razie to po prostu zwykły przestaszony pies. Na wszelki wypadek miała przygotowane ukryte ostrze do użycia. Szczerze mówiąc ta broń to bardzo przydatna rzecz. Podejdę kilka kroków i sprawdzę co to jest. Armin powoli kierowała się do niepokojącego miejsca z przygotowanym orężem.
Evening Antarii:
Obserwowały ją trzy pary zielonych oczu. Były to wilki, widocznie głodne. Mała ich grupka czaiła się przy szlaku wypatrując potencjalnej ofiary. Czarnoskóra młoda kobieta mogła się nadać na posiłek drapieżników - wszak wilki nie miały zamiaru wybrzydzać.
Pierwszy z nich wyłonił się zza zarośli i ruszył w stronę Armin. Dwa pozostałe rozpierzchły się gdzieś na boki, chcąc okrążyć dziewczynę.
3x wilk
//Jeden ruszył w twoją stronę. Dwa pozostałe się czają z zamiarem ataku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej