Tereny Valfden > Dział Wypraw
Do Bastardo! Droga wolna...
Rodred:
Nie miałem ochoty walczyć z strażą miejską więc postarałem się choć trochę uspokoić i dałem mówić Stisli stając u jego boku.
Melkior Tacticus:
//Nie macie perswazji :P
- Nie zejde z ceny.
Stisla:
// Nie mamy. :) Ja czekam na reakcje naszego Mietka, wyciąga ten mieczyk czy nie? :P
- Rodred zostajesz czy wracasz? Ja muszę zostać. Na amory mi się wzięło.
Melkior Tacticus:
//Toć wyciągł.
Rodred:
- Idę z tej karczmy Pod Zapchlonym Tyłkiem. Odwarknąłem. - ÂŻegnaj druhu mam nadzieje, że cię tu nie oskubią z całego majątku. Klepnąłem go przyjacielsko w ramię i wyszedłem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej