Tereny Valfden > Dział Wypraw

Do Bastardo! Droga wolna...

<< < (8/11) > >>

Melkior Tacticus:
- To śpijta na ulicy! Mietek! Ten pan ma problem.

1x wykidajło

Jakiś kurwa problem?


//Stasiu edytuj prowadzącego na Melkiora  :P

Stisla:
// Poszło... już jest Melkior.

Krasnolud widząc kolejne piwo, które podsunął mu Rodred, uśmiechnął się od ucha do ucha, skinął głową na kompana i przechylił do dna...

... Zakrztusił się słysząc słowa wykidajły Mietka. Nie wstał od stołu, można by rzec nawet nie drgnął. Otarł piwo w rekaw po czym rzekł najpoważniej jak potrafił.
- Tyś, kurka nioska, jest problemem pierdoło... Znikej pókim spokojny.

Rodred:
- Ja i mój kolega mamy zamiar wypocząć. Ryknąłem mu w twarz. - Jeżeli nie dostaniemy po pokoju za 5 grzywien zajmiemy twój bo ty go już nie będziesz potrzebował! Położyłem rękę na toporze i postąpiłem w jego kierunku.

Melkior Tacticus:
- Płacicie 15 albo wypierdalać! Chyba że wolicie zabawy ze strażą miejską! - ryknął karczmarz a Mietek dobył miecza.

Stisla:
- Chowaj to żelastwo bo se krzywde zrobita. Wiency nie powtórze. A ty karczmarzu badź pewny, spokojnim bedziem ino troche drogo macie, tośmy sie targować zaczęli -

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej