Tereny Valfden > Dział Wypraw
Do Bastardo! Droga wolna...
Melkior Tacticus:
- To śpijta na ulicy! Mietek! Ten pan ma problem.
1x wykidajło
Jakiś kurwa problem?
//Stasiu edytuj prowadzącego na Melkiora :P
Stisla:
// Poszło... już jest Melkior.
Krasnolud widząc kolejne piwo, które podsunął mu Rodred, uśmiechnął się od ucha do ucha, skinął głową na kompana i przechylił do dna...
... Zakrztusił się słysząc słowa wykidajły Mietka. Nie wstał od stołu, można by rzec nawet nie drgnął. Otarł piwo w rekaw po czym rzekł najpoważniej jak potrafił.
- Tyś, kurka nioska, jest problemem pierdoło... Znikej pókim spokojny.
Rodred:
- Ja i mój kolega mamy zamiar wypocząć. Ryknąłem mu w twarz. - Jeżeli nie dostaniemy po pokoju za 5 grzywien zajmiemy twój bo ty go już nie będziesz potrzebował! Położyłem rękę na toporze i postąpiłem w jego kierunku.
Melkior Tacticus:
- Płacicie 15 albo wypierdalać! Chyba że wolicie zabawy ze strażą miejską! - ryknął karczmarz a Mietek dobył miecza.
Stisla:
- Chowaj to żelastwo bo se krzywde zrobita. Wiency nie powtórze. A ty karczmarzu badź pewny, spokojnim bedziem ino troche drogo macie, tośmy sie targować zaczęli -
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej