Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wschodnie perypetie

<< < (20/28) > >>

Anette Du'Monteau:
//: Sam nie decydujesz czy ich tam spotkałeś czy nie...

Creed Canue:
// może być tak?

-Dziękuje za pomoc. - elf zmęczony tą ciągłą wędrówką zaczął kierować się w stronę kopalni, ręke miał już na rękojeści miecza bo gdyby naprawdę tam kręcili się te typy jak mówił Lou to Creed wolał być przygotowany na ewntualną walkę.

Anette Du'Monteau:
Gdy dotarłeś na miejsce znalazłeś wejście, a dokładniej główny szyb i korytarz prowadzący do wnętrza kopalni. Na zewnątrz poniewierały się wciąż stare narzędzia górnicze, a obok szyn leżał zniszczony wózek na minerały. Wokół nie było widać żywej duszy. Miejsce wydawało się z zewnątrz kompletnie opuszczone.

Creed Canue:
Gdy elf dotarł na miejsce i podszedł do głownego szybu, jego pierwsza myśl to było pojechanie wagonem, ale nie wiedział co jest głepiej tunelu, więc żeby nie ryzykować Creed postanowił pójść pieszo ale najpierw poszedł dokładnie przeszukać wagon czy niema w nim jakiś wskazówek dotyczących tych bandytów.

Anette Du'Monteau:
W wagonie znalazłeś jedynie niedopaloną świece z knotem. Zapewne była w użyciu przez górników, choć nie wyglądała na tak starą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej