Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wschodnie perypetie
Creed Canue:
Elf miał takie przeczucie że to niejest świeca górników bo w tej kopalni od lat nie było żadnego kopacza a ta świeca nie tak dawno się paliła więc Creed postanowił wyciągnąć miecz i iść dalej pilnując się żeby być przygotowanym jak ktoś będzie chciał zaatakować go od tyłu.
Anette Du'Monteau:
Idąc przez opuszczone tunele kopalni wciąż widziałeś porzucone górnicze narzędzia. W niektórych skałach widać nawet było żyły minerałów, lecz widocznie coś było nie tak skoro przerwano wydobycie. Wszystko pokrywał kurz i gęste pajęczyny.
Creed Canue:
Creed w pewnym momencie podróży przez opuszczony tunel przestraszył się co tak nagle przerwało prace górników, chciał zawrócić lecz tak sobie pomyślał Nie mogę się teraz poddać jestem tak blisko celu zacisnął miecz w dłoni i dalej ruszył przez korytarz gotowy na wszystko.
Anette Du'Monteau:
W końcu tunel się skończył. Znalazłeś się w szerokim pomieszczeniu gdzie zapewne trwały ostatnie prace górnicze. Stał nawet wózek wyładowany kamieniami i całą resztą śmiecia do wywozu. Pod jedną ze ścian były również poukładane skrzynie. Prawdopodobnie były w nich jakieś niezbędne do pracy części. Gdy tak się przyglądałeś, usłyszałeś kroki dochodzące od strony tunelu z którego przybyłeś.
Creed Canue:
Elf zaczął się rozglądać gdy tak patrzył zauważył wózek z kamieniami, stare skrzynie aż w końcu usłyszał kroki które dobiegały z za jego pleców. Creed sprawnym lecz bardzo cichym krokiem ukrył się za wozem i czekał czy ktoś tu przyjdzie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej