Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wschodnie perypetie
Anette Du'Monteau:
Gospodarstwo nie było daleko. W dodatku odszukanie go przyśpieszyło ujrzenie grupki ludzi stojących zaraz koło dróżki prowadzącej przy gospodarstwie. Jeden z nich klęczał przy ziemi i przyglądał się czemuś. Dwójka pozostałych stała nad nim i rozmawiała między sobą. Natomiast przy samym gospodarstwie kręciło się sporo biedaków.
Creed Canue:
Elf po spokojnej przechadce dotarł do gospody zauważył podejrzanych ludzi i zapytal towarzyszącego mu mężczyznę.
-Czy to są ci ludzie z pod czarnej gwiazdy?
Anette Du'Monteau:
//: Gospodarstwo to nie to samo co gospoda.
-Gdzież by tam. To ten dziwak Horasio i jego ludzie. Podkomendni czy jak on ich tam nazywa. Póki co nieszkodliwi dla nas.
Creed Canue:
//Sorry pomyliłem
Czyli ten Horasio może mi powiedzieć coś więcej o tych typach?
Anette Du'Monteau:
-Na pewno wie więcej niż ja. Zajmuje się tym już od jakiegoś czasu. No ja będę zmykał do roboty. Nic się samo nie zrobi. Powodzenia synek.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej