Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wschodnie perypetie

<< < (4/28) > >>

Anette Du'Monteau:
Dojechaliście do wioski już o zmierzchu. Chłop choć nie wydawał się jakiś specjalnie szczodry to zaproponował żeby przenocował u niego w chałupie. -Gdzie będziesz się łaził tam tera. Poza tym ten karczmarz to cosik nie przepada za długouchymi. Ponoć mu zwierzynę zabierają i potem chcą po bajońskich sumach sprzedawać. Zapraszam do mnie. Strawa się znajdzie i kącik niewielki.

Creed Canue:
Dobrze, ale czy w nocy wszystko jest w porządku, jeśli nie to raczej będę pilnował twego domu przed niebezpieczeństwem. - powiedział EIf gotowy na wszystko.

Anette Du'Monteau:
-Raczej tak. To prędzej za dnia mają miejsce te dziwne zdarzenia. Taki chuderlak jak ty zresztą by sam potrzebował obrony. - zaśmiał się chłop.

Creed Canue:
Jeszcze mnie nie znasz człowieku i nie wiesz na co mnie stać. - Powiedział elf
a tak w ogóle to jeśli możesz to pokaż mi mój chwilowy pokój.

Anette Du'Monteau:
Chłop pokazał ci malutki gościnny pokoik. Pomimo swojego rozmiaru to miał wszystko czego trzeba i był w miarę wygodny. Później mężczyzna zaprosił cię na wieczerze. Wyjął nieco z zimowych zapasów oraz trochę świeżych produktów jak owoce.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej