Tereny Valfden > Dział Wypraw

Test kruka #21 Silion aep Mor

<< < (12/13) > >>

Anette Du'Monteau:
-Niezła robota. Trzymaj, mam tu coś dla ciebie. Po tych słowach kobieta wręczyła ci mieszek. -Widzę, że nie muszę cie pytać czy na pewno chcesz iść tą drogą. Więc weź ode mnie ten klucz. Pójdziesz z nim uliczką za mną. Przy pierwszej nadarzającej się okazji skręcisz w lewo. Będzie tam zakratowane zejście do kanałów. Ale tu ci pomoże mój mały prezent. Dalej powinieneś sobie poradzić.

Otrzymujesz:
Mieszek - 50 grzywien

//: Później go dopiszę po zakończeniu misji. Na razie nie musisz dodawać go do swojej kasy.

Silion aep Mor:
Krasnolud przyjal mieszek oraz klucz, uklonil sie kobiecie po czym ruszyl droga tak jak ona go pokierowala. W miedzyczasie jak szedl rozmyslal jak teraz bedzie wygladalo jego nowe zycie, po chwili znalazl sie przy zelazlnej kracie, przypial mieszek do pasa, kluczem otworzyl zamek kraty i odwaznie wkroczyl do kanalow.

Anette Du'Monteau:
Chwilę minęło nim ujrzałeś w kanałach oświetlony tunel. Prowadził do jakiegoś pomieszczenia co wydawało się nieco nienaturalne w takim miejscu. Mimo pewnych obaw ruszyłeś dalej. W pewnym momencie pod wpływem światła pochodni zauważyłeś zbliżającą się do ciebie postać. Była dość niskiego wzrostu. Gdy stanął przed tobą, dostrzegłeś iż był to goblin. Miał skórzaną kurtę, dziwną czapkę na głowie, a na ramieniu trzymał młot, który wydawał się nieco za duży jak na rozmiary właściciela.
-Hej, brodaczu? Kopalnia to to nie jest, nie wiem czy potrzebujemy tutaj takich jak ty. - Goblin wydawał się jak najbardziej poważny mówiąc to. Potraktował byś go tak, gdyby nie szaleńczy chichot po chwili. -ÂŻartowałem oczywiście. Zwą mnie Bombowym Rizzikiem. Wiesz, lubię się czasem rozerwać. - zaśmiał się ponownie. -W każdym razie jesteś tu, a więc witam cię w naszych szeregach. Nie mam za wiele czasu, więc jakbyś miał jakieś pytania to wal śmiało.

Silion aep Mor:
- A wiec bombowy Raziku tylko jedno proste pytanie, jak teraz bedzie wygladalo moje nowe zycie? Powiedzial do goblina poklepujac go po ramieniu i czestujac go przepalanka.

Anette Du'Monteau:
-Na pewno niecodziennie! Chyba nie sądzisz, że sam bym wpadł na pomysł urzędowania w tych kanałach! - żartował sobie dalej. -My cię wspomożemy, ale to jak będziesz szedł zależy wyłącznie od twoich kroków. Pamiętaj, że nie jesteś uzależniony od kogokolwiek. Warto jednak wspomnieć, że jeśli skorzystasz z naszych środków a postanowisz nagle odejść to...cóż wtedy skończą się twoje problemy z światem. - dodał wciąż się szczerząc.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej