Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na pohybel rekieterom!
Stisla:
- Ha! Nie takiej wielkiej rzeczy dokonałem, tyś ich jebutnął z kilkudziesięciu metrów. Ja tylko dobijałem padlinę, Melkiorku - pochwalił kompana.
- Gdzie tym sołtysik, kasy mi trza i wiać stąd. - zamartwiał się - Samym toporkiem to ja ino nic wiency nie nie zdziałom. Na bandytów to i wystarczy, ale co jak mi jaki wąpierzyk niedobry czy inna wyw...wi..wierna drogę zastąpi... - uśmiechnął się szczerze.
Melkior Tacticus:
- Jestem jestem! Gratuluje panom. - powiedział zasapany sołtys wpadając do karczmy i nie dając odpowiedzieć "ylfowi". - Zgodnie z umową, 400 grzywien do podziału.
- Polecamy się na przyszłość. Chodź Stisla, do stolicy kawał drogi.
Stisla:
- No to w drogę. Gospodarzu dopisz na konto sołtysa za ten browarek. Pomyślności!
Krasnolud wyszedł z karczmy... i czekał na elfa.
Melkior Tacticus:
Elf wyszedł z karczmy i odwiązawszy konia zaprzągł go do wozu, wsiadł i czekał na krasnoluda.
Stisla:
- No to hyc i w drogę! - rzekł krasnolud i usiadł na wozie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej