Tereny Valfden > Dział Wypraw

Cień skryty w mroku

<< < (50/52) > >>

Nawaar:
- Właśnie, co? powtórzył pytanie za człowiekiem. Elf w końcu dowiedział dlaczego ponuraki przybyły tutaj, ale jeszcze nic nie powiedział. Teraz nadeszła jego kolej na wyjaśnienia.

Lithan le Ellander:
- Tamten świat jest krzywym odbiciem tego. Wszystko co jest tutaj jest i tam, ale rozrzucone, w różnych miejscach. Czyli... Ten kamień w tamtym wymiarze jest pośrodku niczego. Całkowitej pustki. A tutaj, dookoła nas jest las. To co chcę powiedzieć to fakt, że jeśli w tamtym świecie coś miało swoją rezydencję to i ma ją tutaj. Jeśli w tamtym świecie jest sala z napisami BAA - DAA to jest ona i w naszym świecie. Ten byt o ognistych oczach, przyjrzałem mu się. Trzymał on na swoich nogach Kamień z Ys, Palantir. Był on tam tak jak i my, gościem, nie mieszkańcem. To znaczy, że żyje i tutaj.

Nawaar:
Dhampir na chwilę zamarł wpatrując się w elfa, potem spojrzał na swój palec i wiedział, że to źle się skończy dla nas wszystkich. Trzeba teraz będzie odszukać te same rzeczy, co w tamtym wymiarze i pozbyć się wszystkich mrocznych rzeczy, by ten świat mógł zostać uratowany. - Znaczy się będzie powtórka z rozrywki. Silvasterowi nie uśmiechało się to, nie chciał ponownie tego przeżywać, ale cóż nie miał już wyjścia w całej tej sprawie siedział za daleko, by się wycofać. Dlatego od razu wyszedł z propozycją. - Proponowałbym rozpocząć zwiad, by odszukać te miejsca, które widzieliśmy. Jeżeli ta świątynia jest na wyspie, na co w głębi siebie liczę to powinniśmy ją w miarę szybko odnaleźć i zakończyć panujące się zło.

Progan:
- Jednakże... Tam to... coś was pokonało tylko krzycząc.

Nawaar:
- Wiemy to, ale to nie zmienia faktu że powinniśmy zacząć zwiad i obserwować przeciwnika za nim wykona ruch, który może nas zaboleć jeszcze bardziej. Powinniśmy zwiększy naszą czujność.  Oczywiście to było rada, którą mogli oprzeć bądź nie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej