Tereny Valfden > Dział Wypraw

Cień skryty w mroku

<< < (51/52) > >>

Lithan le Ellander:
- Tak, to pewne. Ale musimy wiedzieć z czym walczymy. Musimy więc zasięgnąć języka... u Tej, która wie o tym wymiarze wszystko... Pamiętacie co mówiłem wam o kamieniach z Ys?

Nawaar:
- Fakt należy również poznać przeciwnika i jego słabości o ile takie ma. Dodał do słów Lithana a następnie starał sobie przypomnieć coś o kamieniach. - Mówiłeś, że można za jego pośrednictwem komunikować się z drugim posiadaczem palantiru i jeżeli mnie pamięć nie myli to kilka z nich posiada, Pani Jeziora oraz Meaneb. W sumie to były takie najważniejsze rzeczy, które sobie zapamiętał.

Lithan le Ellander:
- Pani Jeziora jest ich właścicielką. Ona pierwsza poznała ich moc, kilkanaście oddała innym rasom, żeby mogła się z nimi komunikować. Ale poza wodą tracą swoje bezpieczne właściwości. Nadal można się nimi komunikować, lecz kilka zdobyły bardzo złe istoty, przez to wymiar palantirów, zwany Głębią stał się miejscem bytowania dziwnych istot. Pani Jeziora będzie wiedzieć najwięcej, wszak... to ona nas uratowała - zazgrzytał zębami. Widać, mieli ze sobą na pieńku.

Nawaar:
Cała ta sprawa dziwnie dhampirowi śmierdziała, ale jeszcze nie wiedział do końca co mu nie pasowało. - O tym akurat nie wspomniałeś, więc nie wiedzieliśmy. W Głębi widzieliśmy wiele dziwnych istot to prawda, ale cóż poradzić skoro nie mamy innego wyjścia trzeba będzie się z nią skomunikować. Silvaster spojrzał na twarz elfa, któremu chyba nie spodobała się ta cała sprawa z kontaktowaniem się z Panią Jeziora. - Widzę po twojej twarzy, że nie bardzo widzi się tobie rozmowa z tą kobietą i nawet nie zamierza pytać o wasze relacje, ale dla dobra wszystkiego odrzuć urazę na bok i porozmawiają z nią skoro nas uratowała to i powinna też coś doradzić albo chociaż dać wskazówkę gdzie szukać.

Progan:
- Cóż, żal winna mieć do Twojej matki - zwrócił się do Lithana - Spróbujmy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej