Tereny Valfden > Dział Wypraw

Cień skryty w mroku

<< < (48/52) > >>

Lithan le Ellander:
- Musimy spotkać się gdzieś i porozmawiać o tym. Co do Ciebie... Zapłaciłeś palcem, udało nam się ujść z życiem dzięki Niej. Możliwe, że odwdzięczymy Ci się zdrową kończyną.

Progan:
- Silvasterze. Widziałeś dużo. Zadam Ci teraz pytanie - odezwał się Hierofant - Chciałbyś się do nas przyłączyć? Do konkordatu?

Nawaar:
Słysząc słowo zdrowa kończyna uśmiechnął się, ale jeszcze nie wiedział co to może znaczyć. - Co masz na myśli mówiąc zdrowa kończyna Lithanie? Chciałbym bardziej zagłębić się w ten temat, bo cóż powiedzieć zaciekawił mnie. Chwilę milczenia przerwał Progan, który wyszedł z zaskakującą propozycją. Mianowicie chodziło o dołączenie do leśnego ludu i bytowania z nim. W sumie już dawno chciał do nich dołączyć, ale został odrzucony tuż na starcie za walki na arenie. Jednakże zauważyli coś w dhampirze, podczas tej misji i dali mu szanse. W gruncie rzeczy wolał taką nagrodę a niżeli pójście z niczym. Dlatego przystał na nią z kilku powodów, których teraz nie wymieni.
- Czuję się zaskoczony twoją propozycją i powiem, że należy ona do miłych i nieoczekiwanych. Wszak przeklętych nikt nie przyjmuje i wita z radością. Dlatego nie odmówię tobie i z chęcią do was dołączę zwłaszcza, po tym jak sam określiłeś wiele widziałem i doznałem. Znów spojrzał na palca.

Progan:
- Silvasterze - powiedział Progan - Nasza społeczność gromadzi istoty, które potrafiłyby oddać życie dla świętej sprawy jaką jest obrona puszczy i jej mieszkańców. Co przez to rozumiesz?

Nawaar:
A dhampir odpowiedział. - Naszym i moim zadanie będzie obrona puszczy i zwierząt nawet za cenę własnego życia.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej