Tereny Valfden > Dział Wypraw
Cień skryty w mroku
Lithan le Ellander:
- Musimy spotkać się gdzieś i porozmawiać o tym. Co do Ciebie... Zapłaciłeś palcem, udało nam się ujść z życiem dzięki Niej. Możliwe, że odwdzięczymy Ci się zdrową kończyną.
Progan:
- Silvasterze. Widziałeś dużo. Zadam Ci teraz pytanie - odezwał się Hierofant - Chciałbyś się do nas przyłączyć? Do konkordatu?
Nawaar:
Słysząc słowo zdrowa kończyna uśmiechnął się, ale jeszcze nie wiedział co to może znaczyć. - Co masz na myśli mówiąc zdrowa kończyna Lithanie? Chciałbym bardziej zagłębić się w ten temat, bo cóż powiedzieć zaciekawił mnie. Chwilę milczenia przerwał Progan, który wyszedł z zaskakującą propozycją. Mianowicie chodziło o dołączenie do leśnego ludu i bytowania z nim. W sumie już dawno chciał do nich dołączyć, ale został odrzucony tuż na starcie za walki na arenie. Jednakże zauważyli coś w dhampirze, podczas tej misji i dali mu szanse. W gruncie rzeczy wolał taką nagrodę a niżeli pójście z niczym. Dlatego przystał na nią z kilku powodów, których teraz nie wymieni.
- Czuję się zaskoczony twoją propozycją i powiem, że należy ona do miłych i nieoczekiwanych. Wszak przeklętych nikt nie przyjmuje i wita z radością. Dlatego nie odmówię tobie i z chęcią do was dołączę zwłaszcza, po tym jak sam określiłeś wiele widziałem i doznałem. Znów spojrzał na palca.
Progan:
- Silvasterze - powiedział Progan - Nasza społeczność gromadzi istoty, które potrafiłyby oddać życie dla świętej sprawy jaką jest obrona puszczy i jej mieszkańców. Co przez to rozumiesz?
Nawaar:
A dhampir odpowiedział. - Naszym i moim zadanie będzie obrona puszczy i zwierząt nawet za cenę własnego życia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej