Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiosenny spacer
Rodred:
Ide jeszcze za nią próbując ja wyparzec.
Evening Antarii:
- Patrz jak idziesz!!! Co się gapisz, przywalić ci!?- wrzasnął jakiś mięśniak gdy przez nieuwagę na niego wpadłeś.
- Ej ej, co pan!? - odwarknął towarzysz jakiejś pięknej damy gdy Rodred nadepną mu na buta.
Tymczasem jasna główka dziewczynki pojawiła się na drugiej stronie ulicy. Odgradzała ją od niego szeroka rzeka szarych ludzi pędzących to w jedną, to w drugą stronę. Do tego Straż Miejska pilnująca porządku i parę ludzi starających się przedostać konno. Anna spoglądała na niego zza marmurowej kolumny jakiegoś ważnego budynku. Uśmiechnęła się do niego zadziornie i pomachała.
Rodred:
Trochę zrezygnowany odwzajemnilem jej usmiech, pomachalem jej na pożegnanie i unioslem kciuk życząc powodzenia. Zebralem się w sobie i ruszylem do wierzy mrocznego paktu.
Evening Antarii:
To nie było pożegnanie. Zawiedziona dziewczynka dogoniła jeszcze Rodreda który zbierał się w drogę.
- Ciocia chętnie cię pozna!- uśmiechnęła się.
Rodred:
Usmiechnalem się życzliwie choć wcale nie sadzilem żeby ciocia chciała by mnie poznać. Szczególnie jak się dowie jak to wyglądało. Dodatkowo może chcieć pieniądze z powrotem. Mimo to ruszylem przez tłum za Anią.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej