Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zwiad
Xvier aep Deler:
Krasnolud wziął od człowieka
- Dziena Thoruś! Kurde napił bych sie, ale kontrole te sprawy, a mie smaki robicie! - i wziął gryza kiełbaski, chwilkę porzuł, posmakował. - No nie najgorsza, musze przyznać! przynajmniej z kielbaska w ręku droga krasnalowi mniej sie dłużyła, pytanie tylko co jak sie skończy?
DarkModders:
Jaszczur zajadał się cały czas kiełbasą. Odstawił ją na bok żeby napić się troche miodku. Chciał sięgnąć po swój kubek jednak nie dane było mu go wziąść. Cała zawartość kubka wylała się wprost na niepłytowe nagolenniki.
- Kurwa no. - zaklął wycierając łapą rozlany miód z nagolenników.
Melkior Tacticus:
//Dojeżdżacie do stolicy
Thoran:
Podróż mijała raczej w sennej atmosferze, może by rzec, że nawet dłużyła się niemiłosiernie. Jednak udało dojechać się do stolicy, a to była chyba połowa drogi, którą musieliśmy pokonać, aby dostać się do karczmy przeznaczenia znajdującej nieopodal Ekkerund.
- Panowie stolica przed nami, ale cholercia jeszcze długa droga nas czeka. Nie chcesz się, aby zamienić Xvier ? Powozisz i powozisz, odpocznij sobie napij się miodku. To na pewno dobrze Ci zrobi. A trzeba być spokojnym przed spotkaniem z magiem. Ponoć to aroganckie skurczysyny. - powiedziałem.
Xvier aep Deler:
Na szczęście droga do samej stolicy przebiegła spokojnie, nie działo się nic niespodziewanego, no może poza rozpadającym się wozem, chodziarz to była darmocha, więc można było się tego spodziewać. Do tego jeszcze w drodze było od cholery dziur i Szeklan rozlewał miód, ale krasnolud nie chciał mu wypominać takich rzeczy. Na trakcie co jakiś czas trzeba było wymijać jakieś wozy, co jakiś czas wyprzedzał jakiś debil na rumaku, generalnie standard, a przed konia nie wybiegł nawet żaden jeleń czy wilk. W ten oto sposób całej kompanii udało się dotrzeć do stolicy. Teraz należało odbić w stronę Ekkerund i zacząć się rozglądać za wcześniej wspomnianą karczmą. W momencie, gdy krasnolud już miał budzić znajomych, Thoran go ubiegł i zaproponował zamianę miejscami.
- A chcesz to siadyj! Ino nie pij wincyj! - krasnolud zatrzymał wóz i wyciągnął lejce w stronę człowieka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej