Tereny Valfden > Dział Wypraw
Błotna maseczka
Anette Du'Monteau:
-Bagna mówisz? Nie polecam tam się zapuszczać. Ale ponoć stary Jeremy chadza po nich jak po własnej ziemi. Dziwny z niego człek. Od niego lepiej trzymać się z dala jak i od bagien.
Mohamed Khaled:
- Gdzie go znaleźć? - zapytał, nie spuszczając go z wzroku. - Nie jest to pierwszy dziwny człek, jakiego spotkam. Poza tym, sam do całkiem normalnych nie należę.. - zaśmiał się pod nosem, przeczesując palcami włosy.
Anette Du'Monteau:
-Ostatnio chyba jest w mieście. Ma swoją chatę niedaleko głównej bramy wjazdowej. Niewielka, kryta strzechą. Widać lubi mieć blisko do swoich miejsc.
Mohamed Khaled:
Zaczął gmerać w swojej sakiewce, szukając czegoś najwyraźniej. Po chwili jednak wyciągnął z niej dwadzieścia monet, rzucając je na blat.
- To w podzięce za informacje.. - rzucił na wychodne, narzucając kaptur na łeb i wychodząc z karczmy. A więc główna brama wjazdowa do Atusel jest obecnym jego celem. Chatka kryta strzechą, dom miejscowego dziwaka. - Robi się coraz ciekawiej.
355grz. - 20grz = 335grz.
Anette Du'Monteau:
Atusel o tej porze było pełne ludzi. Ruch panował w każdym zakątku. W większości to sprzyjało ludziom takim jak ty. Nie raz tłum okazywał się kolejnym krajobrazem czy kryjówką przed niechcianymi spojrzeniami. Teraz jednak zależało ci na odnalezieniu i dotarciu do chaty Jeremiego, co w panującym nieładzie mogło być odrobinę trudniejsze.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej