Tereny Valfden > Dział Wypraw
Błotna maseczka
Anette Du'Monteau:
Karczmę u Tommiego nie było ciężko znaleźć. W końcu był to najbardziej znany przybytek gdzie można było zaryzykować nieco pieniędzy w hazardzie. ÂŚciągały więc tu najróżniejsze typy. Od tych najbardziej podejrzanych, aż do tych wydawałoby się zbyt cnotliwych na takie zabawy.
Mohamed Khaled:
Znalazł karczmę, dlatego też postanowił nie próżnować. Przywiązał konia do najbliższego drzewa, płotku, czy co tam było i wszedł do środka.
Przybytek nie był uczęszczany przez dobrych i cnotliwych rycerzy. Prędzej znajdziesz tutaj zachlanego dzieciaka, niźli paladyna. Nie to go jednak interesowało. Zdjął kaptur z płaszcza, spokojnym krokiem kierując się do lady.
- Czołem.. - mruknął, przysiadając się. - Szukam informacji.
Anette Du'Monteau:
-Informacji? Mogę ci powiedzieć gdzie chrzczą piwo i gdzie znaleźć wyjątkowo tanie panie do towarzystwa. Z tym problemu nie ma kolego. No i mogę wspomnieć z kim nie należy wchodzić w zakłady bo tych co się zawsze spłukują znam ja ci aż za dobrze.
Isentor:
//Czy wyprawa będzie kontynuowana? Minął już ponad miesiąc, także daje ostatnią szansę przed zamknięciem i wystawieniem kary dla prowadzącego.
Mohamed Khaled:
//Ostatnia odpowiedź była 2 lutego, jest 16... Więc nie wiem, gdzie tu minął miesiąc -.-
- A coś na temat pobliskich bagien? Lub osób oprowadzających po nich? - spytał od niechcenia. Rozejrzał się kątem oka po karczmie, spoglądając na różnorakich typów. Uśmiechnął się skrycie i powrócił do obserwowania karczmarza.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej